 |
|
wyjdź, zapal, daj mi ochłonąć, nie gaś mej złości ramionami.
|
|
 |
|
jeśli wiecznie marudzisz, że przystojny brunet Cię nie chce jesteś naprawdę do bani.
|
|
 |
|
powoli umieram. uczucia są coraz bardziej oschłe, nie potrafię nazwać tego co teraz czuję. niby szczęśliwa, ale brakuje mi podstawowego sensu, dla którego miałabym ochotę istnieć. wstawać codziennie rano, kupować nowsze ciuchy. niby to żałosne, mam dużo i zdaje sobie z tego sprawę, ale czasami mam żal, że urodziłam się taka, a nie inna... wiem to niedorzeczne, ale nie potrafię inaczej.
|
|
 |
|
Łatwiej jest uśmiechnąć się i udawać szczęśliwą, niż wyjaśniać co tak naprawdę czujesz.
|
|
 |
|
-Twój eks ma dziewczynę! -Luzik, jest brzydka. / fejs
|
|
 |
|
nie jesteś oryginalny, kotku. "tą jedyną" byłam już wiele razy.
|
|
 |
|
faceci mówią i zarzekają się, że wolą dziewczyny naturalne, z krągłościami i skromne. A i tak kurwa wybierają wytapetowaną szczapę z wywalonymi cycami i miniówą która jest węższa niż mój pasek od spodni. I co, nadal uważasz że hipokryzja ma miejsce tylko w damskim świecie?
|
|
 |
|
Zastanawiam się, czy Ciebie zabija to tak samo jak mnie.
|
|
 |
|
czuję cudowną moc władania uczuciami. siedze przy lampce dochodzi 2 w nocy, a ja pomimo tego niefortunnie próbuję pisać,, pisać dalszy ciąg moich bzdetów. w uszach słuchawki - wtedy najlepiej mi sie myśli. powinnam iść spać-myśle. to nie ma sensu, rano nie wstanę do szkoły. ale nie potrafię, za dużo jest myśli w mojej głowie, za dużo pomysłów.. inspiracja inną książką? bezsensu, to już było. muszę znaleźć inspirację w czymś innym może w chwilach? w ludziach...
|
|
 |
|
aha i po tym wszystkim co mi zrobiłeś, po tych wszystkich krzywdach jakie mi wyrządziłeś mam obwiesić Ci się na szyi, pocałować, zapomnieć i zostać już na zawsze? tak sobie to wyobrażasz?
|
|
 |
|
położył tylko dłoń na moim ramieniu i spojrzał na mnie z uśmiechem, kiedyś dla mnie to by znaczyło wiele dzisiaj tylko koleżeńskie powitanie.
|
|
|
|