 |
|
chociaż w sumie.. jak u kogoś jest najgorzej, to boże być już tylko lepiej.
|
|
 |
|
uwielbiam, gdy kończysz historię słowami 'zabiorę cię tam kiedyś'.
|
|
 |
|
między nami cisza. a jeszcze wczoraj rozmawialiśmy tyloma językami.
|
|
 |
|
nie obchodziło jej to, co ludzie mówią na to, że się do wszystkich cieszy. miała gdzieś, jak na nią patrzą inni, gdy uśmiecha się do własnych myśli. była szczęśliwa, i tylko to się w tej chwili liczyło.
|
|
 |
|
przez ciebie moje serce tak ŁUPUT ŁUPUT
|
|
 |
|
odchodzę, wracam, patrz o... umarłam, już nie wracam.
|
|
 |
|
liście opadły już dawno, o patrz śnieg nawet wrócić tej zimy do ciebie nie chce.
|
|
 |
|
lubię nie nosić stanika i koszulę w kratę u mężczyzn. często klnę, nałogowo palę i nieustannie czekam. czekam na cud lub jak kto woli na mężczyznę, którego kocham.
|
|
 |
|
Nic się nie stało. Tylko mi kurwa serce złamałeś.
|
|
 |
|
popatrz, dziś kolejny dzień, a ja walcze ze sobą, by stać się lepszym.
|
|
 |
|
nie znam szczęścia, ale wiem, że chuj ma zajebiste najki.
|
|
 |
|
mam ochotę sama sobie przypierdolić za naiwność.
|
|
|
|