 |
|
Stworzyła sobie własny świat. Pełen ciszy i żalu do ludzi. Żalu za to, że tak wiele razy odwracali się plecami, gdy potrzebowała ich jak tlenu. Sama, splątana emocjami, wiła się w pościeli ze świadomością, że ludźmi władała fałszywość. Smutna prawda rozbiła się jej pod nogami. Tak trudno jest patrzeć na najbliższych, gdy oddalają się od Ciebie nawet na metr, bo wiesz, że tej małej odległości nigdy nie powinno między Wami być. I walczysz, sam ze sobą walczysz o prawdę, człowieku. W najgłębszych zakamarkach duszy walczysz o prawdę, którą sam tworzysz. W bitwie możesz być słabszy, ale nie pozwól sobie zapomnieć, że to wojna wyznacza zwycięzców. /just_love.
|
|
 |
|
Odłożyłam żyletkę , schowałam łzy i wyrzuciłam szlugi .Poczułam się niesamowicie wolna . Znów zaufałam i tradycyjnie potem umarłam .
|
|
 |
|
Siedziała rozpaczając pomiędzy drzewami pytając się sama siebie jak mogła to zrobić , jak mogła być tak głupia .Fałszywi przyjaciele się śmiali , odeszli gdzieś daleko , ale prawdziwi byli przy niej cały czas , wierzyli w nią i pytali jak pomóc , z kim pogadać i komu obić mordę .
|
|
 |
|
Dziś jestem silniejsza , dzisiaj nie płaczę wspominam tylko dobre dni .
|
|
 |
|
I wiesz z czasem myślę, że zostanie tutaj w tym mieście pomiędzy tymi ludźmi wcale nie było dobrym rozwiązaniem , że ludzie są wszędzie a prawdziwi przyjaciele i tak wisieli by na telefonach czy odwiedzali się z tobą nawzajem może rzadziej , ale pamiętali by o tobie każdego dnia , wiedzieli by że jesteś ważna i nie marnowali żadnej chwili z tobą . Poznałabyś na pewno dwulicowych ludzi wierzących tylko w siebie ale nie było by to ważne bo wcześniej doceniłabyś wartość przyjaźni największej miłości jaka istnieje na ziemi , największego przywiązania dwojga ludzi . żałuję , że się wtedy nie zdecydowałam ale podobno ci ludzie byli ważniejsi , obiecywali , że nigdy nie skrzywdzą a jednak nic z tego nie wyszło nic się nie udało wszystko zmieniło swój sens. Tylko ja nadal żałuję , że powstrzymałam się od takiej szansy , od takiego daru boga .
|
|
 |
|
Były momenty gdy tak cholernie Cię potrzebowałam, gdy cały ten ból skupiał się w klatce piersiowej i przygniatał nie pozwalając oddychać. Nie było Cię wtedy, nie było w tych najgorszych chwilach, gdy wypuszczałam z rąk swoje życie. Co robiłeś kiedy ja wytyczałam na nadgarstkach kolejne ścieżki bólu? O czym myślałeś wtedy kiedy ja leżałam nago na zimnych płytkach łazienki i próbowałam się przekonać, że to wszystko ma jednak sens, a pragnienie śmierci to tylko przejściowy okres. Nie słyszałeś mojego płaczu przeplatanego z krzykiem. Zabrakło Cię, a teraz wracasz ,gdy już nauczyłam się być silna. Nie po to umierałam kilka miesięcy temu żebyś teraz to spieprzył./yezoo
|
|
 |
|
i chyba nigdy nie zrozumiem jak ktoś taki mógł mi się podobać . tak samo jak nie zrozumiem jak mogłam kogoś takiego uważać za przyjaciela .
|
|
 |
|
hahahahaa. tego mi było trzeba . kiedyś musiałam przekonać się jacy ludzie są naprawdę , a że było to dzisiaj no cóż bywa.
|
|
 |
|
Bo są decyzje, których cholernie żałuje . | choohe
|
|
 |
|
mam tą świadomość, na nowo popełniam błędy, błędy życia, które kreślą rysy nie tylko na psychice, dźgając z całej siły w serce, niczym szarpanie skóry dłoni tak tępym kawałkiem potłuczonego szkła, idealnie pobudzając przy tym ból. stoję w miejscu, próbując wymówić szeptem choć jedno słowo, opisujące to jak cierpię, jak odczuwając przebijające ostrze, gdzieś pomiędzy żebrami, przeżywam kolejny marny dzień życia, tak naprawdę wciąż na nowo stawiając je nad przepaścią. próba odwagi, kiedy przez mgłę obserwujesz, jak to co kochasz, w znacznym stopniu oddala się od Ciebie. jak człowiek, któremu oddałeś siebie, swoje życie, gruntownie powierzając przy tym serce, nagle znika jakby za horyzontem, gdzieś w oddali, tak bez słowa, bez pożegnania, bez wartej podkreślenia, obietnicy powrotu. / Endoftime.
|
|
 |
|
i najgorsze, że ta historia jest prawdziwa, tak jak to, że chciałem żebyś tu była szczęśliwa
|
|
 |
|
bo wolę żebyś nie istniał, niż żył obok mnie.
|
|
|
|