głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika fuckyoumotherfucker

Podróż bywa bardzo często znacznie piękniejsza od samego punktu przybycia.

eldoo dodano: 1 września 2015

Podróż bywa bardzo często znacznie piękniejsza od samego punktu przybycia.

Czekam na Ciebie. Na jakiekolwiek Twoje słowo. A Ty atakujesz mnie milczeniem. Jestem bezbronna i pozbawiona siły walki. Ale przestań do cholery. Nie widzisz  że już upadłam  i to dawno? A Ty wgniatasz mnie coraz głębiej w ziemię. Odezwij się. Możesz nawet krzyknąć  przeklnąć i splunąć na moje serce. Ale daj znak  że istniejesz  że jesteś tam gdzieś i że nie jestem Ci obca  że nie byłam obojętna  nawet jeżeli teraz już mnie nie pamiętasz. Proszę nie mów mi  że TO nie miało dla Ciebie najmniejszego znaczenia. Odezwij się.

smokingkilss dodano: 1 września 2015

Czekam na Ciebie. Na jakiekolwiek Twoje słowo. A Ty atakujesz mnie milczeniem. Jestem bezbronna i pozbawiona siły walki. Ale przestań do cholery. Nie widzisz, że już upadłam, i to dawno? A Ty wgniatasz mnie coraz głębiej w ziemię. Odezwij się. Możesz nawet krzyknąć, przeklnąć i splunąć na moje serce. Ale daj znak, że istniejesz, że jesteś tam gdzieś i że nie jestem Ci obca, że nie byłam obojętna, nawet jeżeli teraz już mnie nie pamiętasz. Proszę nie mów mi, że TO nie miało dla Ciebie najmniejszego znaczenia. Odezwij się.

Kolejny dzień próbuję skleić tu kilka zdań tak aby miały jakiś sens  aby wyraziły ten chaos  tą sprzeczność  która siedzi we mnie. Jednak nie umiem odpowiednio dobrać słów. Nie umiem opisać tego jak każdego dnia uczę się nie kochać Cię i zacząć nienawidzić. I jak każdego dnia polegam  bo nauka kochania Ciebie jest już tak mocno we mnie zakorzeniona  ze wydaje się to naturalnym i wrodzonym nawykiem  że niewyobrażalne jest nawet niekochanie Cię. Nikt tego nie rozumie. Każdy uważa  że po tym wszystkim co mi zrobiłeś  moje uczucia automatycznie powinny zniknąć. Jeszcze bardziej niezrozumiałe jest dla nich to  że trwają po tak długim czasie. Nie dziwię się  bo też tego nie rozumiem. Ale wiem  że brakuje mi wciąż Ciebie i boli mnie to wszystko co dzieje się w moim życiu bez Ciebie  I boli mnie wszystko to co Ty przeżywasz beze mnie. Chcę żebyś był szczęśliwy  ale tak bardzo rani mnie fakt  że nie znalazłeś tego szczęścia przy mnie. Żałuję  że wspólne życie było nam niepisane.   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 31 sierpnia 2015

Kolejny dzień próbuję skleić tu kilka zdań tak aby miały jakiś sens, aby wyraziły ten chaos, tą sprzeczność, która siedzi we mnie. Jednak nie umiem odpowiednio dobrać słów. Nie umiem opisać tego jak każdego dnia uczę się nie kochać Cię i zacząć nienawidzić. I jak każdego dnia polegam, bo nauka kochania Ciebie jest już tak mocno we mnie zakorzeniona, ze wydaje się to naturalnym i wrodzonym nawykiem, że niewyobrażalne jest nawet niekochanie Cię. Nikt tego nie rozumie. Każdy uważa, że po tym wszystkim co mi zrobiłeś, moje uczucia automatycznie powinny zniknąć. Jeszcze bardziej niezrozumiałe jest dla nich to, że trwają po tak długim czasie. Nie dziwię się, bo też tego nie rozumiem. Ale wiem, że brakuje mi wciąż Ciebie i boli mnie to wszystko co dzieje się w moim życiu bez Ciebie, I boli mnie wszystko to co Ty przeżywasz beze mnie. Chcę żebyś był szczęśliwy, ale tak bardzo rani mnie fakt, że nie znalazłeś tego szczęścia przy mnie. Żałuję, że wspólne życie było nam niepisane. / he.is.my.hope

Chciałbym tutaj być  pisać częściej  dzielić z Wami swoje małe szczęścia i smutki. Rozmyślać pośród Waszych słownych konstelacji i czuwać  kiedy komuś z Was dzieje się krzywda. Chciałbym pilnować każdego z Was osobno  poradzić w złej doli  towarzyszyć w budowaniu szczęścia. Chciałbym zdjąć z Waszych pleców każdy ciężar i mógłbym nawet nieść go na swoich barkach. Chciałbym wrócić do czasów  kiedy tu mieszkałem i wierzyłem  że razem tworzymy wspólny dom i rozpalamy ognisko miłości. Dziś siedzę tysiące kilometrów od Was i zatęsknić jest mi wstyd  bo pewnie za późno przypomniałem sobie o moich małych iskierkach stąd. Wybaczcie mi i pozwólcie mi być tutaj z Wami  kiedy słońce gaśnie  a księżyc kolejny raz wylewa z siebie smutek wiadrami prosto na nasze zmęczone głowy. mr.lonely

mr.lonely dodano: 29 sierpnia 2015

Chciałbym tutaj być, pisać częściej, dzielić z Wami swoje małe szczęścia i smutki. Rozmyślać pośród Waszych słownych konstelacji i czuwać, kiedy komuś z Was dzieje się krzywda. Chciałbym pilnować każdego z Was osobno, poradzić w złej doli, towarzyszyć w budowaniu szczęścia. Chciałbym zdjąć z Waszych pleców każdy ciężar i mógłbym nawet nieść go na swoich barkach. Chciałbym wrócić do czasów, kiedy tu mieszkałem i wierzyłem, że razem tworzymy wspólny dom i rozpalamy ognisko miłości. Dziś siedzę tysiące kilometrów od Was i zatęsknić jest mi wstyd, bo pewnie za późno przypomniałem sobie o moich małych iskierkach stąd. Wybaczcie mi i pozwólcie mi być tutaj z Wami, kiedy słońce gaśnie, a księżyc kolejny raz wylewa z siebie smutek wiadrami prosto na nasze zmęczone głowy./mr.lonely

Kaskada Twoich bursztynowych włosów opada na mą twarz ogrzewając ją Twoją obecnością. Pojawiłaś się znikąd  zawładnęłaś pustym sercem  które wypełniłaś nową nadzieją. Trzymam Twoją rękę i czuję  że świat wytycza przed nami nowe ścieżki  które zaprowadzą Nas prosto w ramiona szczęścia. Zesłał Cię Bóg  czy moja wiara w Anioły była zbyt słaba? Istniejesz i całujesz moje zmarznięte wargi. Jesteś choćbym szczypał się z niedowierzania miliony razy  obudzę się  a Ty nadal będziesz. mr.lonely

mr.lonely dodano: 29 sierpnia 2015

Kaskada Twoich bursztynowych włosów opada na mą twarz ogrzewając ją Twoją obecnością. Pojawiłaś się znikąd, zawładnęłaś pustym sercem, które wypełniłaś nową nadzieją. Trzymam Twoją rękę i czuję, że świat wytycza przed nami nowe ścieżki, które zaprowadzą Nas prosto w ramiona szczęścia. Zesłał Cię Bóg, czy moja wiara w Anioły była zbyt słaba? Istniejesz i całujesz moje zmarznięte wargi. Jesteś choćbym szczypał się z niedowierzania miliony razy, obudzę się, a Ty nadal będziesz./mr.lonely

Kiedyś to może istniała miłość. Teraz jest głównie pieprzenie. Głupot  przede wszystkim.

smokingkilss dodano: 29 sierpnia 2015

Kiedyś to może istniała miłość. Teraz jest głównie pieprzenie. Głupot, przede wszystkim.

Rzuć wszystko i wyjedź. Nagle. Zrób to  na co masz ochotę. Spełniaj marzenia. Świat się nie zawali  jak go na chwilę zostawisz.

smokingkilss dodano: 29 sierpnia 2015

Rzuć wszystko i wyjedź. Nagle. Zrób to, na co masz ochotę. Spełniaj marzenia. Świat się nie zawali, jak go na chwilę zostawisz.

Każdy nosi w sobie jakąś pustkę  moja ma Twoje imię.   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 28 sierpnia 2015

Każdy nosi w sobie jakąś pustkę, moja ma Twoje imię. / he.is.my.hope

Im słabsza jesteś  tym silniejszą udajesz.

eldoo dodano: 26 sierpnia 2015

Im słabsza jesteś, tym silniejszą udajesz.

To proste  szanuj tych  którzy Cię szanują i zapominaj o tych  którzy o Tobie zapomnieli.

eldoo dodano: 26 sierpnia 2015

To proste, szanuj tych, którzy Cię szanują i zapominaj o tych, którzy o Tobie zapomnieli.

wiesz  lubię swoje życie teraz. brak czasu na cokolwiek  wieczny bieg  kilka godzin snu i hektolitry kawy. cieszenie się słońcem  tańczenie w deszczu  i szczery uśmiech. małymi kroczkami nauczyłam się jak żyć od nowa   i potrafię już sama chodzić na spacery  spać w pojedynkę na dużym łóżku  i bez prowadzenia za rękę iść przez życie. tylko jeszcze od czasu do czasu  gdy czekam aż zagotuje się woda na kawę  czy zamyślona stoję w korku   wtedy mimowolnie pomyślę o Tobie  przez chwilę zastanawiając się co robisz. ale wiesz co? nie czuję już wtedy bólu  tylko sentyment  i uśmiecham się szczerze na myśl  że może właśnie stoisz w tym samym korku co ja  podobnie się denerwując i licząc tak cenne  minuty spóźnienia.

smokingkilss dodano: 23 sierpnia 2015

wiesz, lubię swoje życie teraz. brak czasu na cokolwiek, wieczny bieg, kilka godzin snu i hektolitry kawy. cieszenie się słońcem, tańczenie w deszczu, i szczery uśmiech. małymi kroczkami nauczyłam się jak żyć od nowa - i potrafię już sama chodzić na spacery, spać w pojedynkę na dużym łóżku, i bez prowadzenia za rękę iść przez życie. tylko jeszcze od czasu do czasu, gdy czekam aż zagotuje się woda na kawę, czy zamyślona stoję w korku - wtedy mimowolnie pomyślę o Tobie, przez chwilę zastanawiając się co robisz. ale wiesz co? nie czuję już wtedy bólu, tylko sentyment, i uśmiecham się szczerze na myśl, że może właśnie stoisz w tym samym korku co ja, podobnie się denerwując i licząc tak cenne, minuty spóźnienia.

 Po jego odejściu nie wiele pamiętam. Tylko wódkę  papierosy i blizny na rękach

smokingkilss dodano: 23 sierpnia 2015

"Po jego odejściu nie wiele pamiętam. Tylko wódkę, papierosy i blizny na rękach"

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć