 |
|
Cz.1 Zobacz, za mały jest już świat na nas i naszą historię. Spotykamy się w miejscach gdzie żadne z nas by się tego nie spodziewało.Drugi koniec kraju, setki kilometrów i my już sobie tak bardzo obcy. Powiedz, co się z nami stało, że nie potrafimy zamienić ze sobą już ani słowa, a na naszych twarzach widnieje przerażenie? Gdzie podzialiśmy się dawni my? Nie chodzi tu nawet o parę, ani zakochanych, ale przede wszystkim przyjaciół. Wydawało mi się, że nimi byliśmy. Cholera, co stało się z nami? Jasne, wiem, że oboje byliśmy zaskoczeni swoim widokiem w miejscu tak odległym od naszego codziennego życia i naszej historii, ale czy nas naprawdę nie stać na przywitanie się i zamienienie kilku zdań? Nie rób mi tego, nie pozwól mi żebym też to robiła. Nie dopuszczajmy do tego żebyśmy mijali się w milczeniu jak obcy sobie ludzie, nie zniosę tego. Wiesz, jestem już wystarczająco zmęczona i zraniona i nie mam siły już więcej znosić.Starczy mi tego smutku, jest go już za dużo we mnie i w moim życiu
|
|
 |
|
'' Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. ''
|
|
 |
|
"Jeśli moja nieobecność nie zmienia niczego w Twoim życiu, to moja obecność w nim też nie ma już żadnej wartości."
|
|
 |
|
"Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność".
|
|
 |
|
Brakuje mi odwagi by powiedzieć Ci "żegnaj". Boję się, że odejdziesz i już do mnie nie wrócisz, ale to nie daje Ci prawa by wciąż mnie ranić./Lizzie
|
|
 |
|
To nie jest dobra miłość, to nie jest zdrowa miłość, ona sprawia, że chcę mi się krzyczeć i szarpać się i kołysać w tył i w przód, to nie jest normalne, ona podsuwa mi straszne obrazy do głowy i ja cały czas się czegoś boje, cały czas widzę jakieś okropne, popierdolone scenariusze z nim w roli głównej, a potem mnie, pijaną na podłodze i kurwa ciągle, ciągle, ciągle, pierdolone ciągle jestem przerażona, jeszcze nigdy się tak nie czułam, jeszcze nigdy nie czułam się tak uzależniona od czegokolwiek, kogokolwiek, jeszcze nigdy nie oparłam wszystkich, nawet najmniejszych fundamentów mojego istnienia, na czyjejś obecności, na czyimś zachowaniu wobec mnie, kurwa, nie można być tak słabym, nikt nie powinien, jeszcze nigdy nie byłam tak chaotyczna jak teraz, jeszcze nigdy nie czułam, że tak bardzo błądzę w tym czymś po omacku, kurwa, nie, to nie jest miłość, kurwa, przecież ja czuję jak robi się coraz ciemniej, w miarę jak ona rośnie, nie, to nie jest normalne, to nie jest miłość, ja ochujałam.
|
|
 |
|
Rób swoje i nie patrz się na innych. Pamiętaj, żeby być wolny, musisz być silny.
|
|
|
|