 |
|
założyłem konto na pewnym portalu społecznościowym, żeby mieć jakąś odskocznie od szarej codzienności.codzienności,która zabijała z każdą minutą. poznałem tam pewną dziewczynę. teraz myślę, że to cud, że do mnie napisała. odmieniła mój świat. z każdym dniem stawaliśmy się sobie coraz bliscy. mogliśmy przegadać cały dzień, całą noc i nawet na chwilę nie zabrakło nam tematu. mogliśmy razem się śmiać i płakać. umiała wysłuchać, doradzić i za chwilę rozbawić tak, że zapominałem o wszystkich problemach. połączyła nas prawdziwa rzadka przyjaźń. potem kolejne dni, kolejne przegadane godziny zbliżały nas do siebie coraz bardziej burząc wszystkie mury, a tworząc mosty do naszych serc.teraz jest dla mnie małym światem, szczęściem, życiem i nie wyobrażam sobie tego, a bym mógł stracić tą kruszynkę. to tak jakbym przestał oddychać, serce przestało bić a ciało było w stanie hibernacji.i nieważne jak ją poznałem,nieważne to ile dzieli nas kilometrów.ważne to jak silne łączy nas uczucie
|
|
 |
|
Stado motyli przeleciało jej w brzuchu, gdy w słuchawce usłyszała jego głos.
|
|
 |
|
Był dla niej najważniejszy , przeżywała każdą złą jego chwile . Czasem nie potrafiła tego okazać , ale zawsze pomimo innych zdarzeń on w jej sercu był tym na pierwszym miejscu .
|
|
 |
|
jutro będzie lepiej , naprawdę .
|
|
 |
|
szkoda mi czasu na kolejne łzy .
|
|
 |
|
wyszłam z kościoła prosto wpadając na niego, przeszywał mnie wzrokiem z góry na dół. ja jedynie skupiłam się na jego twarzy, zielone oczy, brązowe włosy lekko postawione na żelu i kamienny wyraz twarzy. wszystko wróciło, nogi się ugięły a do oczu zaczęły napływać łzy, spuściłam głowę a on dopiero wtedy wyjąkał nic nie znaczące 'cześć' po czym odszedł do grupy kumpli. czułam się tak źle, że nie potrafię tego opisać. nie mogę bez niego żyć, z każdym dniem jest coraz gorzej. tylko czemu przez tyle czasu zdążyłam się w nim zakochać na zabój a ja dla niego zupełnie nic nie znaczę.
|
|
 |
|
dobrze wiem, jaka to trudność przekazać prawdę o sobie.
|
|
 |
|
nie odpowiem Ci, jak przetrwam to życie, bo ja nie mam pojęcia, czy zaznam smaku jutra.
|
|
 |
|
słowa, które jak amfetamina rozszerzają źrenice
|
|
 |
|
za problemy, których nigdy nie jest brak, zdrowie brat.
|
|
 |
|
Przeszliśmy razem bardzo dużo, poradziliśmy sobie z wszelkimi problemami, wspierając się nawzajem. Na co dzień mogliśmy się sobą cieszyć do upadłego, i uśmiechając się do ekranu telefonu, gdy wyświetlał On wiadomość od któregoś z nas. Dawaliśmy sobie wzajemne szczęście, i ' prawdziwą ' miłość, która miała przetrwać wszystko co złe, i miała trwać dłużej. Byliśmy pewni, że jesteśmy dla siebie stworzeni, oraz każde z nas wypowiadało słowa : "Jedno życie - Jedna miłość " . Spędzając razem czas, dawaliśmy sobie nieograniczoną, nieopisaną radość, byliśmy jak takie małe promyczki nadziei naszych serc, które dawały szansę na lepsze jutro. Teraz tylko jedno pytanie .. Po co to wszystko ? | Ciagnij_Sie
|
|
 |
|
I kto by pomyślał, że zwykła, prosta dziewczyna zakocha się w skurwielu bez uczuć.
|
|
|
|