 |
|
nie wierzę w to co niby pewne, tutaj wszystko jest względne,
pierdole zyski, honor znaczy więcej.
|
|
 |
|
Nie mam w planie darować, w nawyku milczeć,
biorę na barki syf ten, niczego nie puszczam w niepamięć,
na zawsze, na amen, choćbym miała przez to cierpieć.
|
|
 |
|
jak problem to krótko: "spierdalaj, nie trzaskaj furtką".
|
|
 |
|
nie udaje że robię, bo nie robię jak nie czuję.
|
|
 |
|
szczęście... nie mieliśmy go za wiele, zresztą po tym co było, dziś nie został nawet szkielet.
|
|
 |
|
w sercu mam parę min i jak na którąś wejdziesz to mnie rozpierdoli w pył.
|
|
 |
|
Są sprawy, których nie zapijesz wódką, nauczyłam się żegnać, łatwiej mówi się trudno.
|
|
 |
|
Ciekawa jestem czy zdołamy kiedyś minąć się na ulicy i spojrzeć sobie w oczy tak całkiem normalnie, bez żadnych uczuć , bez żadnego ukłucia w sercu, bez poczucia żalu czy też straty. Tak żeby przez myśl nie przeszła nam żadna wspólna chwila , żadne nawet najmniejsze wspomnienie. Czy zrobimy to tak naturalnie , by nie przypomnieć sobie żadnego nawet najkrótszego pocałunku , nie wspominając już o którejś z wspólnych nocy. Czy będziemy mogli bez żadnych podtekstów podać sobie ręce i spytać ' jak leci ? co u Ciebie ? ' Czy damy rady porozmawiać chwilę po czym wyminąć się i pójść każde w swoją stronę , by żyć dalej nie oglądając się za siebie. Czy damy radę najzwyczajniej w świecie zapomnieć o sobie ? . / nacpanaaa
|
|
 |
|
Tęsknimy choć nie mówimy o tym , bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy , chcemy walczyć ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to co kochamy , kochamy to co niszczymy. Gubimy się , ciągle się gubimy/ /nacpanaaa
|
|
 |
|
Jest mi z Tobą dobrze. Jak nigdy z nikim, wcześniej. A moim priorytetem jest dbać o Twoje szczęście. /czillat_love
|
|
 |
|
Byliśmy młodzi, głupi i byliśmy z sobą nie będąc razem. Połączył nas szybki seks, kilka urwanych filmów i parę mocniejszych wrażeń. I gdzieś tam pomiędzy blantem spalanym na klatce schodowej o czwartej nad ranem, a butelką taniego wina obalaną w nocy w piwnicy chyba go pokochałam. I chyba tęskniłam gdy znikał z kumplami na kilka dni bez słowa,a on chyba się wkurwiał gdy kompletnie naćpana przychodziłam na nasze spotkania. I tak często pilnował mnie gdy odpływałam a ja nie raz brałam go za szmaty gdy zaczynał świrować.Kłóciliśmy się jak pies z kotem, później sypaliśmy sobie kreski na zgodę. .I byliśmy od siebie uzależnieni,i było nam razem naprawdę dobrze. /nacpanaaa
|
|
 |
|
Chce od życia czegoś więcej niż się napizgać. I udawać, że mam lek na wszystko jak Ewa Drzyzga.
|
|
|
|