 |
|
w chuj ciężko jest się pozbierać w jedną głupią całość.
|
|
 |
|
To takie smutne, że nie widzę w Twoich oczach swojego odbicia, że echo przeszywa ciszę. Że kiedy wołam Twoje imię odpowiada mi nicość. A zapach twych perfum rozwiał wiatr i już ich nie czuję. To takie smutne, że twoje zdjęcie w ramce na półce zastąpiła płyta Eldo, i tak cholernie żałuję, że wszyscy po kolei usunęli mi twoje wiadomości na gadu, smsy czy nawet twoje numery od czegokolwiek. Tak bardzo pragnę powiedzieć Ci, że tęsknię, chociaż wiem, że to by niczego nie zmieniło. Wybacz mi za mą miłość do Ciebie. Tak w chuj przepraszam.
|
|
 |
|
Każdy z nas wybrał stronę, w którą chce podąża.
Każdy z nas wybrał i nie chce się oglądać,
|
|
 |
|
są tacy ludzie, przy których wszystko inne nabiera znaczenia, są takie momenty, przy których niknie nawet ta najbardziej rozharatana przeszłość, ale niekiedy zdarza się, że to co liczy się dla nas ponad wszystko inne, tak jak bańka na wietrze, nieoczekiwanie oddala się i znika gdzieś w oddali, szybciej niż przypuszczałby ktokolwiek z nas. kiedyś ktoś powiedział, że nic nigdy nie wraca, że Ci, którzy zawiedli choć raz, z łatwością zawiodą po raz kolejny, jednak, jeśli to co posiadamy jest prawdziwe, jeśli ostatecznie jesteśmy tego pewni, to choćby odeszło, w nas pozostanie aż po grób, już na zawsze. ale wiesz co? wierzę w ludzi, ostatkami sił, ale wierzę, to tak jak wierzyć w słońce tuż po burzy, świat należy do odważnych, pamiętasz? wystarczy zaufać, nie bać się konsekwencji, wykorzystać szansę być może już tą ostatnią, a to co było kiedyś zostawić za sobą, daleko w tyle. wystarczy po prostu być, i chcąc tego, trwać w tym, bezwzględnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
może po prostu nie potrafię przeprosić, za miłość, za te drobne uczucia, to, że kocham, i za to co było kiedyś, a co dziś wprawdzie dla nas powinno być tak nieważne i nieistotne. może nie potrafię przyznać, że nadal odczuwam to ciepło, kiedy w błahy sposób jest obok, że gdzieś we mnie to wszystko wciąż żyje, że wciąż żyjemy tam my, że marzenia w dalszym ciągu gryzą się z realiami, bo zwyczajnie nie potrafię ich rozdzielić. może po prostu chciałabym żeby wiedział, że nie daję rady, że nie radzę sobie, z sercem jak i z sobą samą, że nie radzę sobie w życiu, które tak naprawdę bez Niego dla mnie jest już niczym. / Endoftime.
|
|
 |
|
bo teraz czas gra na naszą niekorzyść.
|
|
 |
|
Chyba skocze z okna, bo psychicznie znów paranoja / bonson.
|
|
 |
|
Bo czasem jest tak, że brak mi nadziei, bo boję się wstać, boje się spać. / bonson .
|
|
 |
|
I krzyczę weź mnie ratuj , kiedy patrzysz w moje oczy, ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz..
|
|
 |
|
Boże powiedz mi, co mam im powiedzieć, kiedy pytają mnie, co się stało. Nie mogę powiedzieć im prawdy, nie umiem..
|
|
 |
|
Nie pozwól bym poczuła, że wolisz ją ode mnie !
|
|
 |
|
Przyjaźń? Nigdy na siłę jej nie chciałem zdobyć, wierz mi. Na prawdę jest niewielu którzy są na prawdę wieczni.--Fabuła
|
|
|
|