 |
|
Wiesz czemu nam nie wyszło? Nie dlatego, że się nie kochaliśmy. Dlatego, że nie mogłeś znieść myśli, że tak samo jak Ty, ja też mogę odejść. Zżerała Cię świadomość, że oto nie mogłeś mieć mnie w stu procentach, że nie dałam się stłamsić jak każda inna i na każdy Twój krzyk, ja odpowiadałam dwa razy głośniej. Przerosły Cię moje ambicje, bo oto ktoś mógł złamać Ci serce, tak jak Ty kiedyś innym. Przyznaj, bałeś się./esperer
|
|
 |
|
Dlaczego coraz częściej widać pustkę patrząć na świat ? / i.need.you
|
|
 |
|
po jakimś czasie już nie chce się słyszeć, wiedzieć, ani czuć. / i.need.you
|
|
 |
|
często udajemy, ze nie tęsknimy / i.need.you
|
|
 |
|
Wspomnienia są okropne,burzą moralną stabilizacje. / i.need.you
|
|
 |
|
Człowiek tak na prawdę po czasie zdaje sobie sprawę, co jest dla niego najważniejsze. Cieszę się, że odnalazłam sens życia. Każdego dnia wstaję z łóżka - dla NIEJ. Funkcjonuję i żyję - Dla NIEJ. Kiedyś myślałam, że najważniejsza jest miłość, owszem, ale miłość do dziecka. Daje ona kopa w życiu i napędza do działania. Wszystko co robię, robię dla Ciebie. Jesteś moją iskierką. Nadzieją w lepsze dni. Wiarą w prawdziwą, bezgraniczną miłość. Nadałaś sens memu życiu. Sprawiłaś, że się śmieję. Jesteś miłością mojego życia, za Tobą wskoczę w ogień. Jesteśmy we dwie, dla siebie nawzajem i dla nikogo więcej. Nauczyłaś mnie KOCHAĆ. Córeczko na zawsze Tylko Ty Jesteś Najważniejszą, Najśliczniejszą Moją Cudowną Miłością, dla Ciebie zdobędę gwiazdkę z nieba.< 3
|
|
 |
|
Żyję, bo istniejesz Ty. Żyję dla słów: Kocham Cię Mamo.
|
|
 |
|
I choć czasem nie mam siły by żyć, by wstać z łóżka, choć czasem na prawdę już nie potrafię sobie poradzić z tym, że od Nas odszedł, że zostawił swoją małą istotkę, to wiem, że MUSZĘ się trzymać, dla niej, dla Nas, dla jej lepszego życia, dla jej uśmiechu.
|
|
 |
|
22.10.13 < 3 55cm, 3720g, godzina 11:20. Jestem Julia < 3
|
|
 |
|
Uprzejmie informuję, że dzisiaj baluje! / slonbogiem
|
|
 |
|
Jeżeli masz w sobie na tyle skurwysyństwa żeby obrabiać mi za plecami dupę, to znajdź w sobie chociaż krztynę odwagi, by powiedzieć mi to prosto w oczy
|
|
|
|