 |
|
ja za sobą też nie przepadam, ale ty masz wybór - możesz ze mną przebywać, rozmawiać, utrzymywać kontakt albo nie. ja od siebie nie mogę uciec albo odciąć się. przestać bywać w swoim towarzystwie, rozmawiać ze sobą. nie mogę urwać kontaktu ze swoim sercem, ze wspomnieniami, z duszą. jeszcze nie dziś, jeszcze nie teraz. /happylove
|
|
 |
|
uzależniamy ludzi od siebie, a potem odchodzimy. tak po prostu. łamiąc każde wypowiedziane słowo, wyszarpując własne serce z klatki piersiowej, nie interesując się czy wyrywając komuś z piersi nasz skarb nie pozrywamy przypadkiem kabelków życia. nie obchodzi nas już nic. zimni, nieczuli ludzie. to my. my, ale nie w tej bajce. my, jesteśmy zazwyczaj po tej drugiej stronie. to my zazwyczaj jesteśmy tymi cierpiącymi. /happylove
|
|
 |
|
Brak mi skrzydeł, by się wznieść ponad asfalt, upadły anioł co zostawił serce w zastaw.
|
|
 |
|
Ludzie się kłócą, trzaskają drzwiami i nienawidzą. Są momenty, w których chcą się pozabijać, pozamykać te rozdziały i zacząć nowe życie. Chcą odejść, jednak ludzie też się kochają i to każe im wracać.
|
|
 |
|
Nielegalne myśli. Niebezpieczne słowa.
|
|
 |
|
Kochałam Cię całą swoją niedojrzałością.
|
|
 |
|
Stali w ciszy na jednej z dróg. Wiatr oplótł jej ciało, zmuszając do tego, aby zadrżało. Chłopak spojrzał na nią spod swoich długich rzęs. Zauważył, że zimno maluje jej rumieńce na przeźroczystej prawie twarzy. Uniósł wolno głowę i na widok jej zaszklonych oczu wstyd ścisnął mu serce. Nic nie zrobił. Stał tylko i patrzył z ciarkami na plecach, jak kobieta jego życia wylewa łzy, których i tak nie jest w stanie już zliczyć. W końcu spojrzała na niego. Zaśmiej się, powiedziała tak cicho, że w sumie wyczytał to z ruchu jej warg. Zaśmiej się, powtórzyła głośniej. Niech echo naszych śmiechów roznosi się po pustej okolicy, poudawajmy chociaż, że nic nie umarło , że wciąż jeszcze istniejemy. Zaczęła krzyczeć: jestem ! ja wciąż tu jestem ! mam uczucia ! mam serce i jestem ! dla Ciebie, dokończyła już szeptem. Proszę, Ty też naucz się być. Kiedy odchodziła nie próbował jej nawet zatrzymać. Zostawiła obok niego obumarłą cząstkę siebie. Wiatr wyszeptał pożegnanie. To był ich koniec…
|
|
 |
|
Niektórych uspokaja papieros, niektórzy muszą zajrzeć do kieliszka. A mnie? Mnie wystarczą Twoje oczy.
|
|
 |
|
Najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić nieraz na zawsze.
|
|
 |
|
Boli, bo kochasz. Gdyby tak nie było już dawno po kolejnej kłótni, po prostu byś odeszła.
|
|
 |
|
Nie wracaj do starej miłości. Dlaczego? A jaki jest sens czytania tej samej książki jeszcze raz, znając zakończenie?
|
|
 |
|
"Oprzyj mnie niespodziewanie o ścianę, otocz swoimi ramionami i powiedz, jak bardzo mnie pragniesz.”
|
|
|
|