 |
|
Nie masz kurwa charyzmy, to obserwuj nas z trybun
Robię rap dla osiedli, to mój świadomy wybór
|
|
 |
|
To się skończy krwotokiem, wisisz na cienkiej nitce
Schowaj w kieszeń te swoje wybujałe ambicje !
|
|
 |
|
Kto się wywyższa - zostanie poniżony
To co w górze musi spaść
Początek końca, Puszka Pandory
Jebana w kurwę twoja mać
|
|
 |
|
Wykasuj mój telefon-to proste jest, widzisz?
Wczoraj mnie kochałaś, dziś mnie znienawidzisz!
|
|
 |
|
Daj mi spokój, zostaw, puść mnie
Nie potrafię odpowiadać uśmiechem na uśmiech
Wiem ta melodia zabija serca
Zobaczysz, zapomnisz, czas to morderca !!!!!!!!
|
|
 |
|
Wilgotnych oczu blask, tego nie zmienia
Pocałunkami nie zmusisz mnie do milczenia!
|
|
 |
|
'Ej kobitko, proszę, nie bądź taka smutna
Obiecuje, zapomnisz o mnie do jutra'
|
|
 |
|
"twoje oczy trochę smutne chyba patrzą prosto w moje"
|
|
 |
|
Więc wypijmy za ten świat który nie chce nas teraz
Za ten bit, za ten rap co opętał nas nieraz
|
|
 |
|
czujemy to samo i to łączy nasze dusze w jedno ciało i wcale nie muszę leżeć na Twej skórze co rano.
|
|
 |
|
Już nikt za twoje kłamstwa nie będzie ci klaskał , czujesz? tak smakuje porażka .."
|
|
 |
|
Zaraz dzwonię na policję i zgłaszam śmierć, bo Ty po prostu mnie dobijasz.
|
|
|
|