 |
|
Jakoś teraz jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
Po chuj się pienisz, faktów nie zmienisz.
|
|
 |
|
Whitney Houston - I will always love you
|
|
 |
|
Who do you think you are?
|
|
 |
|
When you hold me, I’m alive
|
|
 |
|
chcę Cię trochę pomęczyć, chcę Cię zmotywować, chcę dla Ciebie śpiewać, do Ciebie się przytulać, z Tobą wracać pociągiem, dotykać Cię, bawić się i spędzić moją przyszłość, tylko pozwól mi na to.
|
|
 |
|
powoli robię się drętwa. nawet przyjaciele mówią że jestem już zimną suką.
|
|
 |
|
Może i często się kłócimy. Może i nie
zawsze jesteśmy w stosunku do siebie
fair. Może i nie raz przesadzamy. Może
wytykamy sobie za dużo wad, może i
czasem mamy siebie dość. Ale ważne, że
wiemy ile dla siebie znaczymy. Bo nawet,
jeśli myślimy, że to już koniec, zawsze,
ale to zawsze tęsknimy, żałujemy i
kochamy... I nie wyobrażam sobie, że
pewnego dnia, miałoby Cię zabraknąć
|
|
 |
|
Historia nie tyczy się jej, jego czy ich, tyczy się nas. Pamiętasz, jak tuż przed snem szeptałam Ci do ucha jak bardzo kocham? Pamiętasz jak chwilę po przebudzeniu, jeszcze zaspanym głosem witałam Cię i składałam na Twoich wargach ciepły pocałunek? Uwielbiałam te małe detale ciągnące za sobą te nieco większe. Uwielbiałam, kiedy odpowiedzią na moje słowa był jedynie Twój uśmiech. Wiedziałam, że to nie jest tak, że nie wiesz co powiedzieć. Wiedziałam, że jesteś pewien, że wiem co chcesz powiedzieć. Nasze myśli były jak jedność. Oczy mówiły tak wiele. Kiedy poranne promienie słońca pieściły delikatnie nasze policzki, a kilka godzin później płakało niebo, nasze źrenice nadal się uśmiechały. Miałam wrażenie, że w tym wszystkim tkwi jakiś głębszy sens, że wystarczy go zauważyć. Na pustych zasadach, bez przeszkód brnęliśmy do przodu. Tak, nigdy nie oglądaliśmy się za siebie. To co było przed nami i to co mieliśmy przy swoim boku było najcenniejsze, my byliśmy najcenniejsi. / Endoftime.
|
|
 |
|
Nie dorwiesz mnie pod telefonem ziom, cóż- znów
Nie chce mi się zamieniać z kimkolwiek choćby dwóch słów.
Mam swój dół. Pierdolę odpowiedzi na maile,
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę.
Biorę te, które mam, ale zdają się leczyć próżnię.
Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?!
|
|
 |
|
I bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca
Bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca
Się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam
Bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija
|
|
 |
|
Kochasz to jesteś, nie to nara piątka
|
|
|
|