 |
|
siedząc na huśtawce na tarasie, z papierosem w ręce popijając ulubioną kawą rozmyślam o tym co spieprzyliśmy w tej miłości. zapewne było w niej za mało uczuc, za mało wspólnych chwil, za mało spotkań razem. za mało wszystkiego, aby ona przetrwała, dlatego jej już nie ma. chociaż nadal, gdy cię widze czuje jakieś nieodgadnięte przyśpieszenia bicia serca i przyśpieszony oddech. mogliśmy zrobic o wiele więcej, aby ona przetrwała, bo w końcu tak strasznie się kochaliśmy, prawda?
|
|
 |
|
są takie dni w których samo stwierdzenie ' ja pierdole ' nie wystarcza.
|
|
 |
|
22:22 - i znowu jebana nadzieja , że to może on o tobie pomyślał .
|
|
 |
|
dziewczynko, jesteś tak pusta, że rozmawiając z tobą czuję, że spada mi IQ.
|
|
 |
|
też potrafię zatrzepotać rzęsami i pomachać tyłkiem by dostać to czego chcę, jednak wolę osiągnąć coś osobowością i inteligencją niż dupą, sorry .
|
|
 |
|
przecież jestem tak banalna , że aż typowa. nic się nie dzieje. jestem nigdzie i wszędzie , zawsze i nigdy. kiedyś byłam bardziej tak mi się przynajmniej wydawało , a teraz jestem mniej. teraz tylko trwam , nie wierząc i nie oczekując.
|
|
 |
|
może i jestem zepsutą małolatą , która czasami nienawidzi siebie samej. może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. może jestem jeszcze ' mała ' , ale potrafię bardzo kochać.
|
|
 |
|
mam w sobie to co ma każdy człowiek na całym globie. mam w sobie pytanie i odpowiedź po połowie. żyję jak żyję , krzywdy nikomu nie robię.
|
|
|
|