 |
|
Jestem tu po to, by dać Ci słowo to Ciemna Strefa gra, gra, gra, gra.
|
|
 |
|
Sprawy w toku, tym co walczą o wolność oby z fartem.
|
|
 |
|
Ja rzucam to do bletki, tak by się odstresować, małolatki za setki dają się stestować.
|
|
 |
|
Wciąż liczysz na ten dzień, by zaczął się od nowa.
|
|
 |
|
Nie produkuj się, i tak jebie mnie Twoje zdanie. / ?
|
|
 |
|
Zawiść, nie ma tej paczki teraz, dalej lubisz się napić, ale dziś żółć wylewasz, dla mnie dziś to nie ważne niby,ale dalej mnie obchodzi zdanie tamtej ekipy.
|
|
 |
|
może powiem ci co mam do powiedzenia . powiem Ci jak bardzo Cie kocham i powiem też , że to o Tobie myślę , gdy wychodzę na balkon w nocy i palę fajkę. / onajestkurwa.
|
|
 |
|
'wstawaj' usłyszała cichy szept. 'mamo, daj spokój, jeszcze 10 minuuut' odpowiedziała zaspanym głosem. 'wstań kochanie' przewróciła się na drugi bok i warknęła ciche 'spierdalaj'. po chwili zerwała się z łóżka uświadamiając sobie, że to on. nie mama. to on. podeszła do niego w samy topie i ulubionych majtkach po drodze rozdeptując swój stanik i pocałowała go. odeszła do biurka. zaczęła się zastanawiać dlaczego nic nie czuła całując go. dlaczego nie rozpoznała jego pięknego głosu. pijąc wodę z butelki uświadomiła sobie, że go nie kocha. że to co kiedyś czuła do niego, to już nie to. zakręcając butelkę uśmiechnęła się. 'wiesz.. kocham cię.' odparła kłamiąc. wiedziała, że tak nie można, ale że tak będzie najlepiej. najlepiej dla niej. była straszną egoistką. wiedziała, że nikt inny nie będzie wstanie pokochać jej tak jak on. bała się, więc kłamała.
|
|
 |
|
Well, I felt something die, Cause I knew that that was the last time..
|
|
 |
|
Może to był romans, może tylko żart. / eeiiuzalezniasz
|
|
|
|