 |
|
Kolejny płatek śniegu dotyka mych warg i w jednej chwili znika. Nikotyna ulatnia się w powietrzu, a w słuchawki uderza kolejny bit. Zaciągam się, dym łaskocze płuca. Zaciemnia się już i jest dość chłodno, a dłonie drżą. Mam ochotę przejść się gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo. Siadam na pomoście, podkurczając kolana do klatki, patrzę w dal. Może gdzieś tam, wszystko jest inne? Może tam jest lepiej? Nie dostrzegam, pusty horyzont, biały puch otula ziemię. Dziś? Chciałabym tylko wiedzieć, że to, że tu jestem ma jakieś znaczenie. / Endoftime.
|
|
 |
|
nie spodziewałam się, że na tak długo pozostaniesz w mojej głowie, że będziesz wypełniał każdą sekundę mojego życia.
|
|
 |
|
Byłabym grzeczna, nie przeklinała, nie piła piwa na ławkach w parku, nie paliła, nie słuchała głośnej muzyki, nie olewała szkoły, gdyby on był ze mną...Y.P.D
|
|
 |
|
' Czas ten chce zatrzymać, choć raz na poważnie. Te piękne chwile, chcę, żeby żyły we mnie na zawsze. '
|
|
 |
|
' Każdego ranka podróż zaczyna się od nowa. Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa. '
|
|
 |
|
Zbyt wiele razy się na Tobie zawiodłem./Hades
|
|
 |
|
I tak w zasadzie po ci nam oni? Żeby z każdym dniem odczuwać kolejny ból psychiczny przez to, że i tak musimy radzić sobie sami?
|
|
 |
|
' Nikogo nie obchodzi, co się stanie z nami dziś. Nikogo tak nie słucham jak siebie, więc nie mów już nic. '
|
|
 |
|
Skarbem byliśmy my sami. / Endoftime.
|
|
 |
|
Taras, siedzę w fotelu naciągając na dłonie rękawy bluzy. Słońce delikatnie muska policzki, a w słuchawkach kolejny kawałek, którego słowo w słowo znam na pamięć. Nagle ktoś zdejmuje mi słuchawki i zakrywając dłońmi oczy szepcze, że jeśli zgadnę kim jest, dostanę nagrodę. Od pierwszej chwili doskonale wiem, że to on dlatego bez oporu odpowiadam. Zabiera ręce i delikatnie całuje mnie w policzek, cwaniacko się przy tym uśmiechając. Nadal jest tym, który małym gestem potrafi sprawić, że zwyczajnie się uśmiecham, tym, który nadal zachowuje się jak tamten dzieciak z blokowisk, którego kiedyś tak bardzo chciałam poznać, a którego dziś znam jak samą siebie. Tym za którego bez zastanowienia oddałabym własne życie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Delikatny głos stanowczo przypominający, że wciąż warto oddychać.
|
|
|
|