 |
|
Miłość polega na tym, że dwie samotności ochraniają się, dotykają i pozdrawiają.
|
|
 |
|
Nie, z pewnością nie zamierzałem jej skrzywdzić. Przeciwnie. Stopniowo przełamywała mój opór swoją łagodnością. Oswajała mnie i mój lęk przed nią. Tą swoją nieprawdopodobną samotnością, której przyczyn nie usiłowałem dociekać.
|
|
 |
|
Noc ma tysiąc oczu, a dzień jedno zaledwie, lecz światło jasnego świata umiera wraz ze słońcem.
Myśl ma tysiąc oczu, a serce tylko jedno - lecz światło całego życia umiera, gdy kończy się miłość.
|
|
 |
|
Im częściej możesz przy kimś swobodnie milczeć - tym lepsze to oznacza wasze porozumienie.
|
|
 |
|
Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości opcji. Daruj sobie myślenie o tym, co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz akurat to, czego kompletnie się nie spodziewasz.
|
|
 |
|
Bolesne jest tracić wszystko, w co się wierzyło.
|
|
 |
|
O szczęściu może mówić tylko ten, kto znajdzie w życiu kogoś takiego, kogoś, do kogo może się przytulić i zamknąć oczy. Nawet jeśli trwałoby to tylko chwilę lub jeden dzień.
|
|
 |
|
Fantazjowanie i marzenie może złamać człowiekowi serce.
|
|
 |
|
Najcudowniejsi mężczyźni to Ci, którzy nawet pijani pozostają zakochanymi w nas dżentelmenami.
|
|
 |
|
Gdy wątpliwości odbierają tchu, spowalniają krok, gdy zaczynam patrzeć wstecz i widzę życie, które czasem zdumiewa mnie samą, że jest moje. Wątpliwości, że nie jestem w miejscu, w którym chciałam być, że jestem kimś, że staję kimś, kim być nigdy nie chciałam. Że z wiekiem przybieram wad w miejsce tego co było we mnie dobre. Wątpliwości, czy jeszcze żyję w zgodzie ze sobą, czy już się zgubiłam. Czy we wszystkich ważnych i przełomowych momentach dokonywałam dobrych decyzji. Niepewność, strach, drżenie dłoni, zbyt duża świadomość straconych szans, popełnionych błędów, złych dróg, niewłaściwych słów. Ludzie niegdyś tak ważni, dziś są cieniem.
|
|
 |
|
Chcę się przekochać z Tobą całą zimę.
|
|
 |
|
Najpiękniejszym jest człowiek uśmiechający się z Twojego powodu, szczególnie jeśli jest to człowiek, który ukradł Ci chociaż odrobinę wnętrza.
|
|
|
|