 |
Gówno warci przyjaciele? Znam to.
|
|
 |
'proszę cię, nie mów, że to przeszłość.' / szeejk
|
|
 |
pomyślałeś kiedyś, co byś zrobił, gdybyśmy mogli to przeżyć jeszcze raz? ta historia zakończyłaby się tak samo jak za pierwszym razem?
/ szejk
|
|
 |
bezsilność jest najgorsza.
|
|
 |
To był rok który czule wspominam. Wiele wspólnych akcji, stałe miejsca, znany na pamięć harmonogram dnia drugiej osoby, znaliśmy siebie na pamięć, wszystko robiliśmy razem, nawet jak taką głupotę jak miesięczne wagary, codziennie spontaniczne i spędzanie ich praktycznie w jednym miejscu. Wspólne zainteresowania. Potem przyszło zazdroszczenie szczęścia. Odsuwanie się się od siebie. Następnie akcja z sądem gdzie staliśmy po przeciwnych stronach. A teraz? Żal, rozpacz z jego strony, prośby o drugą szansę. I co ja mam zrobić? Brakuje mi go, ale nie potrafię utrzymywać z taką osobą kontaktu.
|
|
 |
"Doskonale pamiętam każdą chwilę spędzoną z Tobą, nawet jak teraz to piszę to mam łzy wszędzie. Pamiętam, jak podziwiliaśmy postacie z kreskówek na drzewach, pamiętam jak rozwaliłem Ci expres do kawy, do dzisiaj mam to wideo i wzbudza we mnie mega emocje Pamiętam jak odprowadzałem Cie na autobus do zagościńca, pamiętam pierwszego papierosa na placu pod Kurzepy blokiem. Pamiętam jak by to bylo wczoraj, wszystkie wyprawy rowerowe i nad trzeciak, dzisiaj kiedy tam jestem czuje że na łące wiejący wiatr zawiewa duszami naszej przyjaźni." Słowa starego przyjaciela...
|
|
 |
Tęsknię za Tobą choć wiem, że nie powinnam. Powinnam już dawno zapomnieć. Masz już inne życie, znajomych, a mnie mijasz jakbym była kimś, kogo nigdy w życiu nie spotkałeś. Jakbyśmy się nie znali. Jakbym była kolejnym przypadkowym przechodniem... [uCs]
|
|
 |
zaczynają się problemy, skończyłam już o s i e m n a s t k e. PIERDOLONA RZECZYWISTOŚĆ WITAJ.
|
|
 |
Wracałam z A. z komendy gdy zza rogu wyszedł On. Na ławce obok siedzieli jego kumple. Szedł do nich. Patrzył się na nich, przypadkiem uderzył mnie ramieniem gdy przechodził. Rzucił krótki sory, które poprzedziło spojrzenie w moje oczy. Momentalnie stanął i wciąż patrzył mi się w oczy. To trwało ułamek sekundy jednak dobrze widziałam jak jego oczy się zaszkliły. Poszłam dalej. Nie odwróciłam się już mimo, że czułam jego wzrok na sobie i słyszałam pytania kumpli kto to był. Tak, oni mnie nie poznali. -25kilo; - 50cm włosów i zupełnie inna fryzura; zmieniły mnie bardzo, lecz jedyne co zdradziło moją tożsamość były oczy. Z iskierkami. Jedyne w swoim rodzaju. Podobno rozpoznałbyś je nawet na końcu świata...
|
|
 |
Plany na życie? Zmieniły się.
|
|
 |
zostań, to jeszcze nie pora..
|
|
 |
Miało być inaczej. Teraz wszystko się pląta. Dlaczego myślisz, że to, co mówisz jest bez znaczenia? Że i tak Twoje słowa nikogo nie obchodzą? Tak nie jest. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że swoimi słowami ranisz innych, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Próby charakteru między nami zakończyły się totalnym fiaskiem. Ale dalej brniemy w tą przyjaźń... Dlaczego? [uCs]
|
|
|
|