 |
|
Nadzieja bezcenna jest jak ludzkie wartości.
Nie do przeliczenia na pieniążki, kosztowności i choć nieraz bywa zgubna to nie traci na jakości, towarzyszy nam w każdej życiowej skrajności w którą popadamy, smak własnej
otuchy, wiara w siebie z dala trzyma się od skuchy.
|
|
 |
|
Nadzieja pomaga, dodaje natchnienia, sprawia ze trudne chwile łatwiej przetrwać.
|
|
 |
|
Nadzieja głupich matka, jak dryfująca tratwa, ryzyko wzrasta im większa stawka
|
|
 |
|
Żyć bawić się, nie umierać, grać, trafić, zachować wspomnienia, zostać sobą, byś na drobne się nie rozmieniał, nie czekał na oklaski, a wnosił więcej racji.
|
|
 |
|
Nadzieja, marzenia, czysta woda, zdrowa ziemia, nie chemia,
|
|
 |
|
Za nim kogoś osądzimy postarajmy się go najpierw zrozumieć...
|
|
 |
|
Nie szukaj kłopotów . Prędzej czy później same Cię znajdą ...
|
|
 |
|
Mogę odejść, mogę pogodzić się ze światem, z całą udręką, którą noszę na barkach, z każdym wrogim spojrzeniem, ale nie nigdy nie pogodzę się z utratą Ciebie.
|
|
 |
|
Ciche wspomnienia zakradają się wokół mnie, plączą się pod nogami i nie dają żyć. A jak mam żyć wiedząc, że jestem tu sama? Jak mam spojrzeć w przyszłość, gdy na ustach wciąż czuję ciężar przeszłości? Jak mam zaufać, kiedy wszystkie moje myśli wymsknęły się na spacer w Twojej głowie? Spadam i spadam, wciąż tylko spadam. Czasem miewam nadzieję, że to tylko sen, że moje życie jest tak piękne i tylko we śnie zło potrafi mnie dotknąć. A potem? Potem budzę się, spoglądam w lustro i widzę ból, który maluje się na mojej twarzy. Widzę zmęczone oczy, które błagają o odrobinę litości. Widzę dłonie, których linie papilarne starły się od brudu rzeczywistości, linie, które osamotnione przestały malować już przyszłość. Czuję, że tracę kontrolę nawet nad swoją wyobraźnią. Boję się, że pewnego dnia się obudzę i zrozumiem, że to już nie jest moje miejsce. Boję się o siebie, bo czuję jak gnije każdy zakamarek mego serca i wiem, że dla mnie nie ma już ratunku.
|
|
 |
|
przecież już nic, nigdy nie będzie tak jak dawniej, więc dlaczego okłamuje samą siebie, że się pozbieram? że będzie dobrze?/ że będę znów mogła szczerze się śmiać, myśląc 'jest pięknie, niech czas się zatrzyma'
|
|
 |
|
i po cholerę oszukuje samą siebie? nie dam rady, nie dam rady no
|
|
 |
|
i nie wiesz nawet jak bardzo tego żałuje..
|
|
|
|