 |
|
Paru gości to pali, reszta po prostu wciąga, takie czasy, na prawdę bracie, tak to wygląda. Poproś ziomka o kartę, przyszedł czas by posypać, po całości, najlepiej po przekątnej stolika.
|
|
 |
|
wciągasz to i już czujesz jak drętwieją Ci dziąsła. Resztę zostaw na potem
|
|
 |
|
Podobno jestem egoistą i na świecie widzę tylko siebie, szkoda że nie pamiętasz ile rzeczy zrobiłem tu dla Ciebie.
|
|
 |
|
ziomek, nigdy nie zapomnę pierwszych, bitych piątek, gówniarzy, których pierwsza wódka grzała jak wrzątek, tych twarzy dziś nie widzę - nowy życia porządek, wódka już nie parzy, piję 0,7 wspomnień
|
|
 |
|
With nobody to love, nobody, nobody
|
|
 |
|
Próbujesz sobie przypomnieć, kiedy to wszystko się zaczęło. A zaczęło się wcześniej niż Tobie się wydaje. O wiele wcześniej. Nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że to już koniec. Nie ma drogi powrotnej. Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo. Nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebem.
|
|
 |
|
Nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce.
|
|
 |
|
Bo życie bez Ciebie jest jak pączek bez dżemu ...
|
|
 |
|
Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej
Coraz więcej osób patrzy na ręce
|
|
 |
|
Uśmiechem witam, tu częstuję łzami
Uskrzydla, cieszy, a czasem też rani
Zmienia nasze drogi, oczy otwiera
Często jest co dzień, lecz się nie powiela
|
|
 |
|
Sukcesem przede wszystkim jest dla mnie być człowiekiem
Tak wielu z nas nie widzi zdrowia i miłości
Tak wielu męczy pościgu lotnej radości
Tak wielu zagubionych myli priorytety
W labiryncie tym i ja sam miewam problemy .
|
|
|
|