 |
|
a dzisiaj wyciągam fajkę z kieszeni i z przyjemnością zaciągam się wolnością . Taki frajer jak ty nie będzie decydował za mnie co jest dobre
|
|
 |
|
pamiętam jak na początku naszego związku siedzieliśmy u niego w domu popijając ulubione piwo . weszli do pokoju jego bracia którzy wrócili z imprezy nieźle pijani . - stary, ta Twoja panienka to niezła dupa . - stwierdził jeden mierząc mnie wzrokiem . - zgadzam się . gdyby nie to , że jesteś moim bratem już dawno bym Ci ją odbił . - wybełkotał drugi opierając się o ścianę . - weźcie wyjdźcie zanim zrobię to za was . - syknął przygryzając wargę , zawsze to robił gdy się denerwował . - Michaś , daj spokój . - rzuciłam cicho . - oo i jak ładnie do Ciebie mówi , pilnuj jej stary . - powiedział jeden . odstawił piwo chcąc wstać . złapałam go za bluzę uniemożliwiając jakikolwiek ruch . - macie szczęście . - rzucił w ich kierunku . wyszli posyłając mi buziaki . - pedały pierdolone . - syknął pod nosem kolejny raz przygryzając wargę . zawsze był zazdrosny , nawet o swojego ojca który zawsze puszczał mi oczka przechodząc obok . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
A może już po prostu nie potrafię inaczej? Bez Ciebie.
|
|
 |
|
Powiedz mi jeszcze. Co tam, u Ciebie, opowiedz dokładnie, ze szczegółami. Bo tęsknię.
|
|
 |
|
brakuje mi sił, by zwalczyć tę samotność.
|
|
 |
|
Z twojej strony nie odczuwam nic. Może jedynie chłód, kiedy mijasz mnie milcząc.
|
|
 |
|
My stoimy bezradni jakby obok, jakby razem bez zbędnych słów znamy prawdę.
|
|
 |
|
na mej drodze wielu tych których prawda kole w oczy .
|
|
 |
|
No bo kiedy odejdę wszystko będzie mi obojętne, jeśli chodzi o Ciebie zawsze przy Tobie będę.
|
|
 |
|
ZNAM TEN STAN, KIEDY CIEBIE MAM, CIEBIE MAM!
|
|
 |
|
'nienawidzę, bo nie udało się nam'
|
|
 |
|
poznaliśmy się przez kumpli na jakiejś większej domówce. głośna muzyka, dym z fajek i Nasze przekrzykiwanie całego chaosu. wyszliśmy na zewnątrz, oboje kompletnie pijani. dopiliśmy daniellsa. pamiętam tylko dźwięk rozbitego szkła, gdy rzucił butelką gdzieś za siebie. chwycił mnie za tyłek i posadził na masce czarnego mercedesa. całowaliśmy się, z każdej minuty przekazując ku sobie coraz większą namiętność. następny dzień. spotkanie i zgubienie się w swoich oczach. krótka rozmowa podkreślona tekstem ' głupio wyszło ' . Jego dłoń na Moim policzku, szeroki uśmiech i szept do ucha w stylu ' nie żałuję ' . pocałunek. tym razem delikatny i przepełniony uczuciem. polubiliśmy się - z czasem za bardzo. [ yezoo ]
|
|
|
|