 |
|
Powiedział mi wtedy, żebym sobie odpuściła. Ale ja nie umiałam. Nie wiedziałam jak się odpuszcza.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciała się na Nim zemścić. Za te wszystkie małe i duże kłamstewka szeptane do ucha. Za samotne poranki bez Niego. Za raniące, obojętne spojrzenie, które codziennie czuła na swym ciele niczym zimny szron. Za to, że Mu nie zależy. Za to, że zostawił Ją niczym małe dziecko porzucające znudzoną zabawkę. Za Jego cholerny egoizm.
Chciała się zemścić, lecz nie umiała.
Bo mścić się na osobie, którą się kocha, to jak wbijać szpilki we własne serce.
|
|
 |
|
Byłam pewna oni maja szczęście, przecież widzę, idą znów za rękę..
|
|
 |
|
I wiesz co lubię najbardziej? Gdy przechodzisz obok mnie, i uśmiechasz się do mnie.. Wtedy nic innego mnie nie interesuje. Masz taki piękny uśmiech..
|
|
 |
|
Świat to wielki znak zapytania ja nie chcę odpowiedzi, wolę się czasem zastanawiać...
|
|
 |
|
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę.
- Co wtedy?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek.
- Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam.
Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika. [*]
|
|
 |
|
' Bo to była życia nieśmiałość. A odwaga gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością .
|
|
 |
|
' kazałeś mi się wszystkiego innego wyrzec, mówiłeś - będziesz wyżej niż reszta,gdy miałam dylemat szeptałeś - przestań .
|
|
 |
|
Złamane serce rozpada się na tysiące kawałków w kompletnej ciszy. Zdawałoby się, że skoro jest tak ważne, powinno wydawać najgłośniejszy dźwięk na świecie, coś w rodzaju gongu lub uderzenia dzwonu. Ono jednak milczy i czasem człowiek niemal zaczyna marzyć o tym, żeby wydało jakiś odgłos, który odwróciłby uwagę od bólu. Jeżeli zranione serce wydaje jakikolwiek odgłos, pozostaje zamknięty w jego wnętrzu. Krzyczy i płacze, ale nikt poza tobą go nie słyszy. Wyje tak głośno, że aż dzwoni ci w uszach i pęka ci głowa, ryczy niczym niedźwiedzica, której odebrano małe. Takie właśnie jest zranione serce - niczym oszalała z rozpaczy, przerażona wielka bestia, wyjąca z bólu w więzieniu swoich własnych emocji. Tak to już jest z miłością - nikt nie może się przed nią uchronić. Zranione serce boli niczym świeża rana, którą ktoś polał morską wodą, ale złamane - milknie. To tylko ty krzyczysz w duszy, ale nikt cię nie słyszy.
|
|
 |
|
szczęście przylazło samo. wepchnęło się przez drzwi. siadło i tak siedzi.
|
|
 |
|
Czasem marzę, byś mógł zobaczyć
Sposób w jaki na mnie patrzysz
|
|
|
|