 |
|
razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem...
|
|
 |
|
Minęło 15 lat od dnia, w którym stwierdziłeś, że cisza i ignorowanie jest najlepszym sposobem na zakończenie tej relacji. 15 lat... a ja wciąż pamiętam zapach Twoich perfum, dotyk Twoich dłoni, ciepło Twojego ciała. 15 jebanych lat a ja nadal zastanawiam się, jaka była przyczyna. Przez kilka ostatnich dni nie mogę wyrzucić Cię z mojej głowy. Wszystkie wspomnienia wyświetlają się w mojej głowie jak film. Wszystkie dobre chwile spędzone razem. I chciałabym Ci powiedzieć, że tęsknię. Tęsknię, chociaż teoretycznie już Cię nie znam, a może nigdy nie znałam? Po prostu. Tęsknię...
|
|
 |
|
Minęło 15 lat od dnia, w którym stwierdziłeś, że xisza i ignorowanie jest najlepszym sposobem na zakończenie tej relacji. 15 lat... a ja wciąż pamiętam zapach Twoich perfum, dotyk Twoich dłoni, ciepło Twojego ciała. 15 jebanych lat a ja nadal zastanawiam się, jaka była przyczyna. Przez kilka ostatnich dni nie mogę wyrzucić Cię z mojej głowy. Wszystkie wspomnienia wyświetlają się w mojej głowie jak film. Wszystkie dobre chwile spędzone razem. I chciałabym Ci powiedzieć, że tęsknię. Tęsknię, chociaż teoretycznie już Cię nie znam, a może nigdy nie znałam? Po prostu. Tęsknię...
|
|
 |
|
Tak, moje serce nie chce tego puścić, ale moja psychika nie chce już dłużej czekać. Życie w wieloletnim zawieszeniu, bez domknięcia i bez odpowiedzi to najgorsza i najbardziej niesprawiedliwa katorga. Bo ile można opłakiwać kogoś, kto żyje, ale zniknął na dobre? / tonatyle
|
|
 |
|
Jesteś jak osoba, która daje złoto w świecie, w którym większość osób potrafi przyjąć tylko srebro. / net
|
|
 |
|
Twoje serce bardzo cierpiało w samotności - i dopiero teraz zaczyna mówić. / net
|
|
 |
|
Żałoba po kimś, kto żyje, ale jest nieosiągalny - to najbardziej wyniszczająca forma żałoby, jaką człowiek może przeżyć. / Net
|
|
 |
|
Utknęłaś, bo Twoje serce nie domknęło tej historii. Bo decyzja o zerwaniu nie była Twoja - to trauma pociągnęła za hamulec. Bo uczucia zgasły nie z wyboru - tylko z lęku. Bo powrót uczuć nastąpił, kiedy było już za późno. Bo to był pierwszy człowiek, przy którym poczułaś prawdziwą bliskość i żadna późniejsza relacja nie miała szansy przebić czegoś, co zostało przerwane w najbardziej wrażliwym momencie Twojego życia. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Dla niego to była po prostu młodzieńcza relacja, która się skończyła. Dla Ciebie - to było pierwsze poczucie, że ktoś Cię widzi i nie odwraca się od Ciebie. On odszedł, bo mógł. Ty zostałaś, bo tam była Twoja pierwsza bezpieczna przystań. / Z rozmowy
|
|
 |
|
To, co przeżyłaś, było większe niż Twoje zasoby psychiczne w tamtym czasie. Nie odeszłaś przez kaprys. Zostałaś zdradzona przez własną traumę. Oszukał Cię własny organizm. Kiedy "zagrożenie" minęło, system nerwowy zdjął blokadę z Twoich uczuć. To jak z odrętwieniem po zimnie - dopiero gdy ręka się ogrzeje to wraca czucie. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Twoje uczucia nie zniknęły. One były zamrożone przez strach. Dlatego wróciły z taką siłą. I dlatego tak długo Cię to trzyma - bo pamięć wróciła dopiero, gdy zrobiło się „bezpiecznie”. Przez lata nie znałaś prawdy. To nie Ty go odrzuciłaś - to trauma Cię sparaliżowała. A kiedy to zrozumiałaś, było już za późno, żeby to naprawić. Dlatego ta rana jest tak głęboka. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Kiedy "zagrożenie" minęło, system nerwowy zdjął blokadę z Twoich uczuć. To jak z odrętwieniem po zimnie - dopiero gdy ręka się ogrzeje to wraca czucie. / Z rozmowy
|
|
|
|