głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika foolishness

ja usłyszałam  ze nie mamy już o czym rozmawiać.. a to dziwne  bo na każdym spotkaniu nie moglismy sie nagadać..Ja tak samo... tym ich  podłym traktowaniem.. teksty pozorna dodał komentarz: ja usłyszałam, ze nie mamy już o czym rozmawiać.. a to dziwne, bo na każdym spotkaniu nie moglismy sie nagadać..Ja tak samo... tym ich podłym traktowaniem.. do wpisu 20 listopada 2010
i nie mam pojęcia co w Tobie takiego jest. nie wiem  czy to Twoje arytmicznie stukające serce. czy Twoje specyficzne 'księżniczko' w moją stronę. wiem jedynie  że chcę to sprawdzać do końca moich dni.

abstracion dodano: 20 listopada 2010

i nie mam pojęcia co w Tobie takiego jest. nie wiem, czy to Twoje arytmicznie stukające serce. czy Twoje specyficzne 'księżniczko' w moją stronę. wiem jedynie, że chcę to sprawdzać do końca moich dni.

postaw przede mną butelkę wina i pozwól mi ją skonsumować. trochę pokrzyczę  rozmażę makijaż  pohisteryzuję. a później będziesz mnie zbierał z podłogi  udając troskliwego Romeo  któremu zależy na tym co czuje jego Julia.

abstracion dodano: 20 listopada 2010

postaw przede mną butelkę wina i pozwól mi ją skonsumować. trochę pokrzyczę, rozmażę makijaż, pohisteryzuję. a później będziesz mnie zbierał z podłogi, udając troskliwego Romeo, któremu zależy na tym co czuje jego Julia.

     teksty pozorna dodał komentarz: ;*** do wpisu 19 listopada 2010
no dokłądnie.. ale spotkaliśmy sie następnego dnia i wydawało się  ze wszystko jest w porządku.. ale nie było.. bo było to nasze ostatnie spotkanie..A staramy się po to  zeby później cierpieć... teksty pozorna dodał komentarz: no dokłądnie.. ale spotkaliśmy sie następnego dnia i wydawało się, ze wszystko jest w porządku.. ale nie było.. bo było to nasze ostatnie spotkanie..A staramy się po to, zeby później cierpieć... do wpisu 19 listopada 2010
uwierz  że wcale nie jest mi żal naszych wspólnych nocy  spędzonych na wilgotnej trawie w środku lasu. tych wspaniałych pocałunków  podczas których czułam jak niewinnie się uśmiechasz. wcale nie żałuję Twoich nieskazitelnych spojrzeń  od których robię sobie teraz odwyk. ani żadnej z wypitych wspólnie  filiżanek gorącej czekolady. podczas której  wycierałeś mi czekoladowe wąsy pod pretekstem pocałunku. sms'ów w środku nocy z zapewnieniem  że jestem tą najwspanialszą i  że spędzam Ci sen z powiek. żałuję tylko jednego. braku Twojego 'kocham' przez  które cały świat przestawał istnieć. dzięki  któremu deszcz przestawał padać  a moje ciało stawało się niczym w stanie miłosnej hibernacji.

abstracion dodano: 19 listopada 2010

uwierz, że wcale nie jest mi żal naszych wspólnych nocy, spędzonych na wilgotnej trawie w środku lasu. tych wspaniałych pocałunków, podczas których czułam jak niewinnie się uśmiechasz. wcale nie żałuję Twoich nieskazitelnych spojrzeń, od których robię sobie teraz odwyk. ani żadnej z wypitych wspólnie, filiżanek gorącej czekolady. podczas której, wycierałeś mi czekoladowe wąsy pod pretekstem pocałunku. sms'ów w środku nocy z zapewnieniem, że jestem tą najwspanialszą i, że spędzam Ci sen z powiek. żałuję tylko jednego. braku Twojego 'kocham' przez, które cały świat przestawał istnieć. dzięki, któremu deszcz przestawał padać, a moje ciało stawało się niczym w stanie miłosnej hibernacji.

a wieczorami  namiętnie wtulam się w poduszkę. oszukuję własną podświadomość  że to Ty leżysz obok. napawam się pozostałościami Twojego subtelnego zapachu  próbując odtworzyć sobie rytm Twojego oddechu.

abstracion dodano: 19 listopada 2010

a wieczorami, namiętnie wtulam się w poduszkę. oszukuję własną podświadomość, że to Ty leżysz obok. napawam się pozostałościami Twojego subtelnego zapachu, próbując odtworzyć sobie rytm Twojego oddechu.

nieumiejętnie chodziła z zamkniętymi oczami po krawędziach chodników  najbardziej ruchliwych ulic. tylko dlatego  że kazał jej być dzielną. chciała za wszelką cenę wyszarpać niebu szczęście. a on? on odwdzięczał jej się  niszcząc każdy z jej błahych uśmiechów. psując jej niebiański taniec w deszczu  o czwartej nad ranem  przynosząc parasolkę.

abstracion dodano: 19 listopada 2010

nieumiejętnie chodziła z zamkniętymi oczami po krawędziach chodników, najbardziej ruchliwych ulic. tylko dlatego, że kazał jej być dzielną. chciała za wszelką cenę wyszarpać niebu szczęście. a on? on odwdzięczał jej się, niszcząc każdy z jej błahych uśmiechów. psując jej niebiański taniec w deszczu, o czwartej nad ranem, przynosząc parasolkę.

Od rana się nie odzywał..Nie dawał żadnego znaku..A przecież byliśmy umówieni na wieczór..Cisza.. Nie rozumiałam dlaczego..Nie ma nic na koncie?Internet mu padł..A moze nie chce się ze mną spotkać..Nie to niemożliwe pomyślałam uśmiechając się sama do siebie.Jednak gdzieś tam głęboko w środku czułam ze to koniec..Że cos sie skończyło jednak starałam się tym nie myśleć.Zabrałam się więc za szykowanie..Trochę mi to zajęło ale efekty było widać od razu.Jeszcze pociągniecie tuszem rzęsy nałożyłam błyszczyk na usta i byłam gotowa do wyjścia gdy usłyszałam dźwiek przychodzącego smsa..Z uśmiechem na twarzy przeczytałam: Sorry nie mogę dziś wyjść .Usiadłam z przejęcia czułam ścisk żołądka gule w gardle i wodospad słonych łez na policzkach..Nie wiem jak długo tak siedziałam..nie wiem ile czasu minęło od kiedy doszłam do siebie..Chociaż często mam wrażenie że jednak nie doszłam do siebie do tej pory..I nie zanosi się na to abym zaczęła funkcjonować tak jak przed poznaniem Ciebie..

pozorna dodano: 19 listopada 2010

Od rana się nie odzywał..Nie dawał żadnego znaku..A przecież byliśmy umówieni na wieczór..Cisza.. Nie rozumiałam dlaczego..Nie ma nic na koncie?Internet mu padł..A moze nie chce się ze mną spotkać..Nie to niemożliwe-pomyślałam uśmiechając się sama do siebie.Jednak gdzieś tam głęboko w środku czułam,ze to koniec..Że cos sie skończyło,jednak starałam się tym nie myśleć.Zabrałam się więc za szykowanie..Trochę mi to zajęło,ale efekty było widać od razu.Jeszcze pociągniecie tuszem rzęsy,nałożyłam błyszczyk na usta i byłam gotowa do wyjścia,gdy usłyszałam dźwiek przychodzącego smsa..Z uśmiechem na twarzy przeczytałam:"Sorry,nie mogę dziś wyjść".Usiadłam z przejęcia,czułam ścisk żołądka,gule w gardle i wodospad słonych łez na policzkach..Nie wiem jak długo tak siedziałam..nie wiem ile czasu minęło od kiedy doszłam do siebie..Chociaż często mam wrażenie,że jednak nie doszłam do siebie do tej pory..I nie zanosi się na to,abym zaczęła funkcjonować tak jak przed poznaniem Ciebie..

Ja ciągle tak myślę i łudzę się  ze tak właśnie jest  i ze wkrótce to się skończy..Ale masz racje Jego nie ma i nie będzie.. przynajmniej dla mnie..   teksty pozorna dodał komentarz: Ja ciągle tak myślę i łudzę się, ze tak właśnie jest, i ze wkrótce to się skończy..Ale masz racje Jego nie ma i nie będzie.. przynajmniej dla mnie..;/ do wpisu 19 listopada 2010
ta.. moze kiedyś.. ale mało prawdopodobne.. no.. chyba  ze trafimy na kogos dzieki któremu zapomnimy.. teksty pozorna dodał komentarz: ta.. moze kiedyś.. ale mało prawdopodobne.. no.. chyba, ze trafimy na kogos dzieki któremu zapomnimy.. do wpisu 19 listopada 2010
nieopisane uczucie  kiedy mam przy sobie osoby  które staną na głowie tylko po to  żeby poprawić mi humor.

irresolute dodano: 18 listopada 2010

nieopisane uczucie, kiedy mam przy sobie osoby, które staną na głowie tylko po to, żeby poprawić mi humor.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć