 |
|
`Pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy.? Ten pierwszy pocałunek? Pamiętasz, jak każdy z przechodniów dziwnie na nas spoglądali.? Pamiętasz, jak bolała każda drobniejsza kłótnia.? Jak przysięgaliśmy, że będziemy przy sobie nawet w najbardziej chujowych momentach.? Nie, nie łudzę się. Mam tylko nadzieję, że zapomnę tak szybko, jak Ty zapomniałaś o mnie.!
|
|
 |
|
`Wyjdź z domu. załóż na uszy słuchawki i idź. Idź przed siebie, i oddychaj. zaciągaj się haustami miejskiego powietrza. Idź, i nie myśl - zapomnij o każdym problemie, każdej kłótni, każdym zmartwieniu - oderwij się chociaż na chwilę od wszystkiego, od życia, które tak bardzo kopie każdego po dupie.!
|
|
 |
|
`Miłość oślepia, zamyka oczy.!
|
|
 |
|
`Przez trzy dni płakałam. tak mocno, że łzy dusiły mnie, nie pozwalając wypowiedzieć żadnego słowa. później moje oczy wyschły, nie było już łez. była cisza, pustka i gorycz, która powoli zabijała.!
|
|
 |
|
"- Wiesz, odchodzę.
- Wiedziałam, że odejdziesz."
|
|
 |
|
"Nauczona długim doświadczeniem wiem, co robić, gdy opuszcza mnie kolejna osoba, a źle sobie radzę, gdy ktoś chce ze mną zostać, albo próbuje mnie zatrzymać."
|
|
 |
|
"Po co iść tropem tego, co się już skończyło?"
|
|
 |
|
"Jak mogę rozpocząć coś nowego,skoro siedzi we mnie tyle wczorajszości?"
|
|
 |
|
"Tobie wszystko jedno, bo już nie patrzysz na mnie, odwracasz się, kiedy wchodzę, i zakrywasz oczy, kiedy siedzę blisko."
|
|
 |
|
"Jak się rozstawaliśmy natychmiast brakowało tchu. Rozumiesz, jak jego nie było przy mnie (...) był gdzieś daleko, to mnie wszystko bolało. Dusiłam się i wszystko mnie bolało. Po tym duszeniu, kiedyś na początku (...) poznałam, że go kocham."
|
|
 |
|
"(...) miłość jest zawsze skomplikowana. Ale i tak ludzie muszą próbować się kochać, kochanie. Czasem musimy łamać sobie serca. To dobry znak, mieć złamane serce. Oznacza, że czegoś próbowaliśmy."
|
|
 |
|
"Zawsze odchodził, kiedy czuł się niezręcznie i się nie przywiązywał, a jak na złość inni przywiązywali się do niego.
Chciał być sam, bo lubił, a jednocześnie potrzebował kogoś, z kim by mógł tak milczeć i się szwendać.
Odchodził, a i tak wracał."
|
|
|
|