 |
|
kolejna szansa, kolejna w nieskończoność. ostatnia z nieostatnich, pierwsza z ostatnich, ostatnia z ostatnich, które się nigdy nie kończą.
|
|
 |
|
zgwałć mnie, otwórz mnie i zamknij z hukiem drzwi, zedrzyj ze mnie lęk i przyodziej mnie we wstyd. wejdź i wyjdź, trzaśnij mną o krzyk.
|
|
 |
|
zaczęłam wrzucać jej rzeczy do pudeł. ale trudno jest spakować czyjeś życie.
|
|
 |
|
nothing compares, nothing compares to you.
|
|
 |
|
bezczelnie stałeś mi się powietrzem.
|
|
 |
|
kochaj mnie. możesz wziąć mnie za rękę, możesz też śmiać się ze mnie, możesz czasem nie mówić, czasem możesz nie lubić. kochaj mnie.
|
|
 |
|
do you spend your life, going back in your mind to that time?
|
|
 |
|
wolę istnieć w myślach z tobą, niż w rzeczywistości pozbawionej ciebie.
|
|
 |
|
znów mi się śnisz, w ciszy jesteś tak blisko.
|
|
 |
|
wstrzykuję sobie ciebie, jakbyś był w powietrzu. ot co, widzę cię do absurdu wszędzie.
|
|
 |
|
whatever i've done, i've been staring down the barrel of a gun.
|
|
 |
|
akt autodestrukcyjnej rozpaczy egzystencjalnej.
|
|
|
|