 |
|
życzmy sobie szczęścia na przyszłość, oby nikt z Nas nie przegrał, oby Nam wyszło.
|
|
 |
|
Opluwam Cię słowami i przychodzi mi to łatwo. Łykaj moje słowa, wiem że lubisz hardcore.
|
|
 |
|
nigdy nie trać wiary, musisz mieć nerwy ze stali, a życie z nas ucieka jak dym z płonącej flary.
|
|
 |
|
serce ma swoje racje, których nie widzi rozum.
|
|
 |
|
grasz nie fair, ja też zagram bez reguł, szczerze się uśmiechnę w dzień twego pogrzebu.
|
|
 |
|
W myślach, przed oczami, wciąż przewija mi się ten cholerny błąd. Najbardziej dotkliwy błąd w moim życiu, najbardziej raniący moje szesnastoletnie życie. Czuję to do dziś. Wiem też, że konsekwencje każdej decyzji związanej z Jego osobą będą ciągnęły się za mną latami. Wiem to. I wcale nie jest mi z tą świadomością lepiej, przeciwnie - czuję się jak ostatnia szmata, którą bezproblemowo się zabawił. Może nie było to Jego celem.. nie wiem, ale tak właśnie się czuję. Jednego nie potrafię zrozumieć - jak mogłam w to dalej brnąć, pozwalać na każdy nowy Jego krok, każde pragnienie.. Jak mogłam. | unvai
|
|
 |
|
Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...
|
|
 |
|
Już chyba nie potrafię. | unvai
|
|
 |
|
trzymałam telefon w ręce z oczami pełnymi łez i odczytywałam jego ostatnią wiadomość , w której życzył mi dobrej nocy .
|
|
 |
|
a najbardziej zabolała świadomość, że jeszcze jakiś czas temu byłaś w Jego oczach kimś więcej, a teraz tego kogoś zabrakło..| unvai
|
|
 |
|
Zniknął.. w jednej chwili. Odszedł, mimo, że byłam tak blisko. | unvai
|
|
|
|