 |
|
myślę ,że po prostu w poprzednim życiu wykorzystałam już cały limit swojego szczęścia, dlatego teraz wszystko jest nie tak jak być powinno.
|
|
 |
|
- Świat oszalał ? - Niee, to ludzie. / gabble.
|
|
 |
|
-Wiesz, byłam pewna, że mi przeszło. Te dni bez niego… byłam szczęśliwa, że udało mi się zapomnieć. Ale jak zwykle się myliłam! Wystarczyła piosenka. Rozumiesz?! Jedna cholernie głupia piosenka bym uświadomiła sobie, że tak naprawdę jedyne, co w tej chwili czuję to tęsknota. Ta piekielna tęsknota za nim.
|
|
 |
|
I nie pieprz mi, że ‘dorosłyśmy’ i wszystko się zmienia. Gdyby kiedyś naprawdę była między nami przyjaźń nie schrzaniłaby się po 8 latach. Dla mnie wszystko jest skończone. Nie potrafię przyjaźnić się z kimś dla kogo ta ‘przyjaźń’ nic nie znaczy i jest utrzymywana na silę
|
|
 |
|
Dziwna jesteś . Ten misiek jest cały brudny i zakurzony , weź go upierz ! Popieprzyło Cię ? Tego miśka dotknął w trakcie bitwy na poduszki ten człowiek przez , którego przez wiele nocy nie mogę zasnąć i wiesz o wiele lepiej czuję się gdy mogę się wtulić do jego odcisków palców niż do upranego w perwolu miśka ! - Mówiłam Ci że jesteś dziwna ? a tak jakieś 20 sekund temu .
|
|
 |
|
Różnica między chłopakiem a dziewczyną? chłopak , gdy ona do niego dzwoni a jest z kolegami udaje , że nie widzi połączenia albo myśli do ostatniego momentu włączenia się poczty głosowej czy odebrać, gdy już się zdecyduje na rozmowę mówi tak cicho , żeby tylko koledzy go nie usłyszeli . Dziewczyna , obojętnie gdzie i z kim jest zawsze czeka na telefon od niego a rozmowa , jest największą dumą
|
|
 |
|
siedziałam na przystanku autobusowym. jeden z przechodniów upuścił jakąś małą kartkę. brunet, około metr osiemdziesiąt pięć, szmaragdowe oczy. był piękny. czym prędzej zerwałam się z miejsca i podbiegłam po zgubę. chciałam mu Ją oddać, ale kiedy złapałam w dłonie.. to był bilet na pociąg. 'kierunek: szczęście. peron: 4. odjazd: 16.00.'. pośpiesznie spojrzałam na zegarek. została mi tylko godzina. obecnie kierował mną czysty egoizm. przywłaszczyłam sobie własność, tamtego przystojniaka. chciałam tylko być szczęśliwa.. schowałam jakże ważny świstek do kieszeni swetra i zasunęłam ją. ruszyłam biegiem w stronę dworca. gdy już tam dotarłam kręciłam się po wszystkich peronach. zbiegałam po schodach z góry na dół, i odwrotnie. odnalazłam peron 1, 2, 3.. 4 nie było. wyczerpana opadłam na ziemię. uświadomiłam sobie, że miałam szczęście na wyciągnięcie ręki, ale odmówiłam przez zwyczajny egoizm. tamten brunet był moim szczęściem, z którego tak perfidnie zrezygnowałam
|
|
 |
|
to już nawet przestało być smutne..
|
|
 |
|
. wieczorem życie jest zbyt skomplikowane.
|
|
 |
|
i każdego wieczoru powtarzała sobie : nie płacz, nie warto. nie ten to inny.
|
|
|
|