 |
|
człowiekowi nigdy nie uda się zapomnieć. to tylko chore ambicje innych wtłaczają nam do głów te cholerne: zapomnij. a sami doskonale wiedzą jak bardzo jest to niemożliwe.
|
|
 |
|
Wszyscy czegoś chcą ode mnie, domagają się. Nikt nie chce pobyć ze mną blisko i nic więcej. Wszyscy od razu pragną bym pomogła im rozwiązywać ich problemy. A ja chcę się przytulić i znieruchomieć choć na chwilę..
|
|
 |
|
Kiedy kolejna dawka powietrza wrzeszczy mi w twarz, mówię sobie stanowczo: stop. Koniec rozpamiętywania, koniec tych tęsknot tęsknych niespełnionych, koniec gdybania, koniec przeglądania przeszłości drżącymi z nerwów palcami.
|
|
 |
|
Mam ręce, stopy, usta i całą te resztę.
Balast, który przez chwilę trzyma mnie w okolicy życia,
poza tym jest nieskończoność,
którą potrafię tylko nazwać
|
|
 |
|
99669999996669999996699666699666999966699666699 99699999999699999999699666699669966996699666699 99669999999999999996699666699699666699699666699 99666699999999999966666999966699666699699666699 99666666999999996666666699666699666699699666699 99666666669999666666666699666669966996699666699 99666666666996666666666699666666999966669999996 Zaznacz dwie pierwsze 9 naciśnij F3 potem wciśnij 9 / turlajdropsa55
|
|
 |
|
cudowny. Ma najpiękniejsze spojrzenie na świecie, a swoim uśmiechem bezwarunkowo wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Tylko on wie, jak poprawić mi humor. Gdy mnie dotyka, przez cale me ciało przechodzi dreszcz. Pocałunkami osładza moje życie, a gdy przytula, od razu przestaje być smutna. Zna mnie jak nigdy inny, nigdy nie kłamie i wiem, ze mogę na nim polegać. Właściwie idealny.
|
|
 |
|
może to coś wstrętnego w mojej głowie, coś wymyślonego, nieświadomie całkowicie.
|
|
 |
|
jestem sama w sobie szczęśliwa. czuję się dobrze śmiejąc się aż do bólu gardła, do łez płynących z oczu, do wypieków i wesołego czoła w tym samym czasie czując potrzebę intymnego sam na sam ze sobą, mając ochotę na pusty beton, ciszę i głośny płacz.
|
|
 |
|
lubię chodzić po kamieniach i wybuchać śmiechem nie mogąc przestać.
|
|
 |
|
trudno nie istnieć, trudno odczuwać. stoję w kropce, tak wygląda kropka.
|
|
 |
|
a teraz się zastanawiam czy to nie była przypadkiem miłość.
|
|
 |
|
i to wszystko to jest nic – bo ja już ciebie nie znam.
a więc to mi niepotrzebne już. niepotrzebne żadne zdarzenia, powitania, pożegnania, słowa. tramwaje i sklepy.
i deszcz, i bieganie tymi ulicami po deszczu. to wszystko wcale nie musi być takie ważne. można to zgubić jednego dnia, zamknąć jednym słowem.
|
|
|
|