 |
|
pchnęłam drzwi ręką. skrupulatnie usuwając z twarzy wszelkie możliwe emocje zamknęłam przed nim wejście. kto by pomyślał, że po tym wszystkim, co przetrwaliśmy, z czym się zmagaliśmy, rozstaniu będzie towarzyszyło tylko głuche skrzypienie.
|
|
 |
|
` I widziałam tą troskę w Twoich oczach gdy moje stawały się szkliste.
|
|
 |
|
`
pamiętam jak się wstydziłam, peszyłam, chowałam wzrok na pierwszym spotkaniu. pamietam jak robiłeś z siebie głupka Tylko po to żebym się do Ciebie przekonała. pamiętam jak pierwszy raz wziąłeś mnie za rekę, na ręce, kolana. pamiętam pierwszy pocałunek, taki delikatny. pamiętam też jak zamilkłeś, jak się przestałeś odzywać ... odszedłeś.
|
|
 |
|
Najgorszy stan ? Gdy czegoś Ci brakuję i sama nie wiesz czego. Banalne ? Raczej prawdziwe.
|
|
 |
|
Cześć kochani! Tu Wasza bezimienni. Chciałam Was baaardzo przeprosić za brak wpisów. Nie odeszłam. Raczej nie odchodzę bez pożegnania. Poprostu nie mam dostępu do internetu i nie wiem kiedy się to zmieni. Wybaczcie, ale nie mam na to najmniejszego wpływu. Jak tylko ulegnie to zmianie, możecie spodziewać się czegoś nowego u mnie :) Ściskam mocno! / bezimienni
|
|
 |
|
` Twój dotyk jest czymś ważniejszym, niż samo czucie Twoich dłoni na mojej klatce piersiowej i spragnionych ust pieszczących moje wargi.
|
|
 |
|
` Poniektórym się wydaje, że uśmiech na twarzy to odwzorowanie tego, co jest w środku. Jednak człowiek jest omylny. Ile to razy na twarzy mej gościł uśmiech, a w środku była wielka rozpacz, która czasami doprowadzała mnie do tego, że już chciałam się żegnać.
|
|
|
|