 |
|
sama nie wiem czego chciałabym bardziej. tego, żeby to się inaczej skończyło, czy tego, żeby to się w ogóle nie zaczynało.
|
|
 |
|
"A miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam. I ociekać szczęściem, miało być sto lat, sto lat."
|
|
 |
|
Nie okłamuj sam siebie.. Ty już nie wrócisz.
|
|
 |
|
rodzisz się oryginalny, więc nie umieraj jako czyjaś kopia .
|
|
 |
|
Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu, ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.
|
|
 |
|
Prawdziwy facet cieszy się swoją miłością każdego dnia.
|
|
 |
|
Najchętniej rozpierdoliłabym te wszystkie mury, które stoją pomiędzy nami i nawet naga pobiegła prosto do Ciebie.
|
|
 |
|
Nie bądź zdziwiony, jak przestanę czekać.
|
|
 |
|
I tak w sumie to chuj z tym wszystkim. Zatęsknisz, wrócisz z podkulonym ogonem jak mały kotek chcący przygarnąć się w deszczowy dzień. Jasne z ochotą i otwartymi ramionami przygarnę Cię, zajmę się najlepiej jak potrafię a gdy choć trochę poczujesz się dobrze wyrzucę za drzwi i ze swojego serca. Wreszcie będziesz wiedział jak to jest zostać wykorzystanym, wyciśniętym z uczuć jak szmata i pozbawionym szczęścia, lecz nadal będziesz mnie kochał. Będziesz pragnął podczas najgorszej nocy przytulić mnie jak najmocniej. Spojrzysz na ścianę przy łóżku na której napisaliśmy nasze inicjały a to Cię przerośnie, wybuchniesz. Ale pamiętaj skarbie, przecież ja i ty na zawsze razem.
|
|
 |
|
Miałaś nie płakać, miałaś być twarda, co z Tobą jest?
|
|
 |
|
Mieliśmy wspólnie dzielić się szczęściem, wspólnie przeżywać najgorsze momenty w naszym życiu, trzymając mocno dłonie w uścisku. Mieliśmy być tu teraz razem, MY, nie mieliśmy dzielić się na Ciebie i mnie. Dlaczego się ode mnie odwracasz? Dlaczego zamieniłeś mnie na środki, które totalnie Cię wyniszczają od środka? Dlaczego nie walczyłeś o nas do końca? No powiedz mi proszę, dlaczego pozwoliłeś mi odejść, i zakończyć tą przyjaźń? Z perspektywy czasu myślę, że nie była ona z Twojej strony czysto-prawdziwa./shoocky
|
|
 |
|
[2] Babciu - nawet nie wiesz jak bardzo boli zapalanie zniczy, czy układanie kwiatów na Twoim grobie, mając świadomość, że nie miałam możliwości podbiec do Ciebie jako mała dziewczynka, przytulając Cię i mówiąc jak bardzo kocham. Nienawidzę za to życia, nienawidzę ludzi, którzy sprawili Ci ból w ostatnich chwilach Twojego życia. I uwierz mi, zapłacą za to, chociażby tym, że w końcu odważę się na wyrzucenie w ich kierunku wszystkiego tego, co w sobie trzymam, całego bólu, jaki sprawili właśnie Tobie. /shoocky
|
|
|
|