 |
|
Zawsze gdy chciałam udowodnić Ci , że już nic dla mnie ni znaczysz jakaś część mnie uświadamiała mi jak bardzo oszukuję samą siebie . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
tak trudno wziasc sie w garsc. nie plakac, nie myslec o tym co bylo, gdy w okol Ciebie wszyscy lkaja i przeklinaja zycie i miłość . Wlasnie trzeba sie wylamac i pokazac tym ludzia ze mozna! ze mozna ogarniac swoje zycie i isc dalej !!
|
|
 |
|
Mam sile!! chyba nareszcie wzielam sie w garsc i pragne z calych sil wywalic Cie ze mnie, moze nie z mojego zycia ale z mojego serca i mysli . chce bys poprostu byl moim znajomym, kolegą.
|
|
 |
|
Dzisiaj zrobilam pierwszy krok do wyrzucenia Cie z mojej pamieci- a mianowicie skasowalam Twoj nr koma i gg. Wiem ze to banalne i glupie, ale mam satysfakcje bo zdobylam sily i checi na ogarniecie mojego zycia.
|
|
 |
|
"Spojrz. -tłum gości, losów wrzenie. A my? Biały stroj i kwiat, uscisk dłoni, spojrzenie. Twoj oddech goracy, moje drzenie, a nasze serca? Nie, nie mow nic, jeszcze chwilę. marsz Mendelsona.Zrobmy krok - spelnijmy marzenia.''
|
|
 |
|
jeden puzel . tyle zabrakło w mojej układance . niby jeden , mały , nic nie znaczący element , a tak potrafił rozwalić wszystko co miałam , na co czekałam . jeden ruch i życie nie jest takie , jakie powinno być . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
-Czemu Taka Jesteś.? - Jaka.? - Udajesz Twardą i szczęśliwą ale naprawdę nie dajesz sobie rady i Płaczesz - Bo nauczyłam się,że bycie sobą to za mało?/wyjebaneewpizdu
|
|
 |
|
Mowia ze jak dziewczyna scina wlosy to niedlugo zmieni sowje zycie. ja pierwszy krok mam juz za soba .. teraz czas na zmiany w zyciu. zaczne od wyrzucenia Ciebie z mojej glowy i serca
|
|
 |
|
''jeden jego spontaniczny ruch niszczy Twoje dotychczasowe 'branie sie w gars' znowu miesza Ci w glowie, przewraca Twoje zycie do gory nogami i nie jest tego swiadomy''
|
|
 |
|
miłość jest wtedy, gdy zalejesz swoje ulubione płatki sokiem pomarańczowym zamiast mlekiem. obsesja jest wtedy, gdy zjesz te płatki w ogóle tego nie zauważając.
|
|
 |
|
[cz.1]krzywdził ją. każdego dnia podnosił bez skrupułów rękę na jej drobne ciało. - przestań, proszę! - krzyczała, zakrywając się dłońmi. wylewał swoje emocje. te gardzące im od środka. na niej. potrafił uderzyć ją bez najmniejszego powodu. rankami, budził ją pocałunkiem udając, że nic się nie stało. nie narzekała. w końcu miała kogoś, kto chciał budzić się każdego dnia, właśnie koło jej boku. kochała go. miłość zalewała jej oczy, tym samym je zamykając na krzywdę jaką jej wyrządzał.
|
|
|
|