 |
|
Teraz ? Teraz muszę być tylko silna. I pogodzić się z tym co się dzieje
|
|
 |
|
Bardzo ją drażnił, ale gdyby mogła, zostałaby z nim na zawsze.
|
|
 |
|
W życiu czeka nas mnóstwo udręki. Mnóstwo rzeczy, z powodu których będziemy się zadręczać. Nie pozwól, by facet, który cię nie kocha, stał się jedną z nich.
|
|
 |
|
pomyślałam "to zbyt głupie, nie zrobisz tego" i wtedy właśnie zrozumiałam, że to zrobię.
|
|
 |
|
Kiedy zamiast zachwycać zaczęłaś mnie zawodzić, przyjaciółko?
|
|
 |
|
Uwielbiam wprawiać Cię w zakłopotanie. Wtedy tak uroczo się uśmiechasz
|
|
 |
|
Pogubione wątki. Pogmatwane myśli. Natrętne nadzieje.
|
|
 |
|
To żadna sztuka być z kimś kiedy wszystko się układa.
|
|
 |
|
Cz.2 Uwielbiam w nim połączenie realisty i romantyka,którego budzi w sobie,kiedy jest taka potrzeba. Uwielbiam w nim optymizm i pogodę ducha,być może dlatego,że mnie samej tego brakuje.Cenię jego pracowitość, ambitność i oddanie rodzinie. Uwielbiam nasłuchiwać bicia jego serca, które jest najcudowniejszym rytmem, jaki do tej pory słyszałam.Uwielbiam spokój, który bije od niego, a którego tak bardzo potrzebuję. Lubię, gdy trzyma mnie za dłoń i czuję, że to właśnie jego ręka jest tą odpowiednia ręka. Cieszę się, gdy przy mnie jest, tęsknię i czekam, kiedy odchodzi. Dla mnie jest kimś więcej niż zwykłym człowiekiem- jest częścią mojego świata. Wiem, że w opinii wielu osób jest człowiekiem,od którego powinnam się już odwrócić i nie marnować czasu.Potrafię to zrozumieć, przecież tak wiele zła wyrządził w moim życiu i dalej zbyt często wywołuje smutek na mojej twarzy. Wiem,że ma sporo wad,ale ciągle ufam,że to dobry człowiek i znam go inaczej niż wszyscy inni. Chcę w to wierzyć, wierzę.
|
|
 |
|
Są minuty w których przeżywamy więcej niż przez cale lata.
|
|
 |
|
Cz.1 Uwielbiam obserwować go śpiącego, gdy oglądając film, przyśnie na chwilę zmęczony po pracy. Oglądanie go w tym momencie należy do wielu cudów tego świata. Uwielbiam jego dołeczki w policzkach, kiedy się śmieje i to, że wtedy śmieją się również jego oczy. Właśnie, oczy - duże, mocno niebieskie, to je kocham najbardziej. To właśnie one skupiły moją największą uwagę i zapadły w pamięci, kiedy spotkałam go po raz pierwszy. Uwielbiam jego maleńki, ledwo widoczny, ale wyczuwalny pieprzyk, który ma pod prawym okiem, ale po którym poznałabym go, nawet gdybym straciła wzrok. Rozbawia mnie, gdy marszczy czoło i unosi swoje brwi ku górze, kiedy się denerwuje lub czemuś dziwi. Moje serce i usta się śmieją, gdy widzę jego dziecinną radość, gdy usłyszy coś, co go podbuduje, zwiększy poczucie jego własnej wartości. Rozczula mnie, gdy widzę w jego oczach strach bądź bezradność, emocje, uczucia, które próbuje skrzętnie ukryć, nie dopuszczając do rozczulania się nad sobą.
|
|
|
|