głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika feest

Zastanawiam się  czy za mną tęsknisz. Czy Leżysz w łóżku  patrzysz w sufit i myślisz  Boże  ile ja bym dał by ją teraz przytulić.  Ciekawi mnie  czy myślisz o mnie. Czy martwisz się wciąż o mnie. Czy wciąż masz mój numer telefonu ale uparcie nie zadzwonisz. Nienawidzę tych myśli. Twardo tkwisz w swojej decyzji o usunięciu się z mojego życia. Wróć. Nie bój się mnie i wróć. Zbudujmy nasze wspólne życie tak  jak o tym rozmawialiśmy. Oddałabym wiele  by móc dotknąć Twojego serca i spojrzeć Ci w oczy. O ile nie wszystko. Wróć i pozwól się pokochać drugi raz. Jest taka miłość  która istnieje mimo  że zakochani od siebie odejdą. To o nas. Tak perfekcyjnie nieidealnych   wspólnie tworzących jedność dwóch pekniętych serc. Posklejałam Twoje serce i zmartwychwstałam Twoją duszę. Dlaczego mnie porzuciłeś  huh? Gdybyś mógł spojrzeć mi w oczy uwierz  że utonąłbyś w zgromadzonych łzach. Gdybym wiedziała  że czasem o mnie myślisz  byłoby mi jakoś lżej. Ciągnę za sobą morze wspomnień  tracę grunt.

dzekson dodano: 1 tydzień temu

Zastanawiam się, czy za mną tęsknisz. Czy Leżysz w łóżku, patrzysz w sufit i myślisz "Boże, ile ja bym dał by ją teraz przytulić." Ciekawi mnie, czy myślisz o mnie. Czy martwisz się wciąż o mnie. Czy wciąż masz mój numer telefonu ale uparcie nie zadzwonisz. Nienawidzę tych myśli. Twardo tkwisz w swojej decyzji o usunięciu się z mojego życia. Wróć. Nie bój się mnie i wróć. Zbudujmy nasze wspólne życie tak, jak o tym rozmawialiśmy. Oddałabym wiele, by móc dotknąć Twojego serca i spojrzeć Ci w oczy. O ile nie wszystko. Wróć i pozwól się pokochać drugi raz. Jest taka miłość, która istnieje mimo, że zakochani od siebie odejdą. To o nas. Tak perfekcyjnie nieidealnych, wspólnie tworzących jedność dwóch pekniętych serc. Posklejałam Twoje serce i zmartwychwstałam Twoją duszę. Dlaczego mnie porzuciłeś, huh? Gdybyś mógł spojrzeć mi w oczy uwierz, że utonąłbyś w zgromadzonych łzach. Gdybym wiedziała, że czasem o mnie myślisz, byłoby mi jakoś lżej. Ciągnę za sobą morze wspomnień, tracę grunt.

Być częścią Twojego życia tak bardzo pragnę dziś.

dzekson dodano: 2 tygodnie temu

Być częścią Twojego życia-tak bardzo pragnę dziś.

Nawet nie wiesz jak bardzo boli mnie brak możliwości opowiedzenia Ci o tym  jak minął mi dzień. Chciałabym usłyszeć co robiłeś dzisiaj po pracy. Chciałabym dostać od Ciebie SMS. Zobaczyć  że moje serduszko pragnie mnie usłyszeć. Teraz moje serce jedyne co czuje to ból  i to taki prawdziwy. Nigdy nie sądziłam  że zachoruję na serce. Pół żartem pół serio nie wytrzymało tych wszystkich tęsknot i momentów kiedy wypluwałam je wraz ze łzami przed Twoje stopy. Przypominam sobie wieczór  kiedy napisałeś  abym wróciła do Twojego życia  albo beze mnie to nie to samo. Chciałabym znowu to przeczytać. W środku nocy. Tak z zaskoczenia.  Naprawdę nie masz pojęcia ile przez te 6 lat miałam Ci do powiedzenia. Od 14.09.2012. ciągle tęsknię. Śniłeś mi się dzisiaj. Mogłam Cię dotknąć. Obejmowałeś mnie kiedy szliśmy w tłumie i kiedy byłam schowana w Twoich ramionach wiedziałam  że to do nich tęsknię całe życie. Proszę Cię wróć i nie spóźnij się o całe Nasze życie. Wróć póki moje serce ma jeszcze siłę bić..

dzekson dodano: 2 tygodnie temu

Nawet nie wiesz jak bardzo boli mnie brak możliwości opowiedzenia Ci o tym, jak minął mi dzień. Chciałabym usłyszeć co robiłeś dzisiaj po pracy. Chciałabym dostać od Ciebie SMS. Zobaczyć, że moje serduszko pragnie mnie usłyszeć. Teraz moje serce jedyne co czuje to ból i to taki prawdziwy. Nigdy nie sądziłam, że zachoruję na serce. Pół żartem pół serio nie wytrzymało tych wszystkich tęsknot i momentów kiedy wypluwałam je wraz ze łzami przed Twoje stopy. Przypominam sobie wieczór, kiedy napisałeś, abym wróciła do Twojego życia, albo beze mnie to nie to samo. Chciałabym znowu to przeczytać. W środku nocy. Tak z zaskoczenia. Naprawdę nie masz pojęcia ile przez te 6 lat miałam Ci do powiedzenia. Od 14.09.2012. ciągle tęsknię. Śniłeś mi się dzisiaj. Mogłam Cię dotknąć. Obejmowałeś mnie kiedy szliśmy w tłumie i kiedy byłam schowana w Twoich ramionach wiedziałam, że to do nich tęsknię całe życie. Proszę Cię wróć i nie spóźnij się o całe Nasze życie. Wróć,póki moje serce ma jeszcze siłę bić..

Musiałam wziąć głęboki wdech i ze ściśniętym sercem podjąć wiele bolesnych decyzji. Usunęłam wszystkie wpisy. Wyrzuciłam wszystkie zeszyty  w których były pierwowzory opowieści o moich uczuciach. Wykasowałam wszystkie pliki w wordzie  aby pozbyć się tych liter sprzed moich oczu. Uciekłeś ode mnie. Rok tkwiłam w martwym punkcie. Widziałam przed snem Twoją twarz. Wyobrażałam sobie  że zamiast miękkiej poduszki mam pod głową Twoje serce. Nie mogłam się wciąż tak oszukiwać  więc i ja musiałam pobiec w przeciwną stronę  aby złapać między nami jak największy dystans. Uciekałam tak 6 lat. Ty również wciąż biegłeś przed siebie. Łapię się na tym  że wracam do tych wspomnień z pewną nutą żalu. Przez chwilę próbuję sobie wyobrazić  że na zdjęciach w salonie jesteś Ty i Nasz syn  a po momencie wypluwam na podłogę swoje serce. Oddaliliśmy się od siebie na tyle  by nie znaleźć już drogi powrotnej do Naszych serc. Jeśli miłość jest człowiekiem  chodziło mi o Ciebie. NIe mogę dłużej czekać  wrócisz?RA

dzekson dodano: 2 tygodnie temu

Musiałam wziąć głęboki wdech i ze ściśniętym sercem podjąć wiele bolesnych decyzji. Usunęłam wszystkie wpisy. Wyrzuciłam wszystkie zeszyty, w których były pierwowzory opowieści o moich uczuciach. Wykasowałam wszystkie pliki w wordzie, aby pozbyć się tych liter sprzed moich oczu. Uciekłeś ode mnie. Rok tkwiłam w martwym punkcie. Widziałam przed snem Twoją twarz. Wyobrażałam sobie, że zamiast miękkiej poduszki mam pod głową Twoje serce. Nie mogłam się wciąż tak oszukiwać, więc i ja musiałam pobiec w przeciwną stronę, aby złapać między nami jak największy dystans. Uciekałam tak 6 lat. Ty również wciąż biegłeś przed siebie. Łapię się na tym, że wracam do tych wspomnień z pewną nutą żalu. Przez chwilę próbuję sobie wyobrazić, że na zdjęciach w salonie jesteś Ty i Nasz syn, a po momencie wypluwam na podłogę swoje serce. Oddaliliśmy się od siebie na tyle, by nie znaleźć już drogi powrotnej do Naszych serc. Jeśli miłość jest człowiekiem, chodziło mi o Ciebie. NIe mogę dłużej czekać, wrócisz?RA

Ze śmiercią mamy do czynienia wtedy  gdy tracimy gdzieś po drodze kawałek siebie. Kiedy przechadzamy się dzień po dniu tymi samymi ulicami  krocząc do tych samych miejsc  spotykając tych samych ludzi i jeżdżąc tymi samymi tramwajami. Kiedy idąc  potykamy się  upadamy i po chwili wstajemy. Śmierć dotyka nas  gdy mimowolnie obdarowujemy kogoś częścią siebie  gdy dajemy z siebie wszystko i nic nie otrzymujemy w zamian. Te wszystkie chwile  spotkania  dni  podróże  rozmowy  to wszystko sprawia  że gdzieś pośród tego całego życiowego chaosu zostawiamy małe cząstki siebie. I kiedy minie jakiś czas  siadamy i zastanawiamy się  co się z nami tak właściwie stało  dokąd nas to wszystko doprowadziło. I wtedy dociera do nas  że tak naprawdę to donikąd i że w sumie niewiele już z siebie mamy.   yezoo

yezoo dodano: 23 września 2018

Ze śmiercią mamy do czynienia wtedy, gdy tracimy gdzieś po drodze kawałek siebie. Kiedy przechadzamy się dzień po dniu tymi samymi ulicami, krocząc do tych samych miejsc, spotykając tych samych ludzi i jeżdżąc tymi samymi tramwajami. Kiedy idąc, potykamy się, upadamy i po chwili wstajemy. Śmierć dotyka nas, gdy mimowolnie obdarowujemy kogoś częścią siebie, gdy dajemy z siebie wszystko i nic nie otrzymujemy w zamian. Te wszystkie chwile, spotkania, dni, podróże, rozmowy, to wszystko sprawia, że gdzieś pośród tego całego życiowego chaosu zostawiamy małe cząstki siebie. I kiedy minie jakiś czas, siadamy i zastanawiamy się, co się z nami tak właściwie stało, dokąd nas to wszystko doprowadziło. I wtedy dociera do nas, że tak naprawdę to donikąd i że w sumie niewiele już z siebie mamy. [ yezoo ]

dość często miałam wrażenie  że jest tylko wytworem mojej wyobraźni. bo dlaczego ktoś miałby być dla mnie taki dobry? dlaczego komukolwiek mogło zależeć na założeniu ze mną rodziny? dlaczego ktoś spośród wszystkich kobiet na świecie mógł wybrać właśnie mnie? dlaczego ktoś zechciał ulokować swoje uczucia i pragnienia akurat we mnie? dlaczego komuś mógł się spodobać mój pieprzyk na lewej powiece? i nagle zostaję buchnięta buziakiem. on jest prawdziwy. właśnie wrócił z pracy.

pruderia dodano: 11 września 2018

dość często miałam wrażenie, że jest tylko wytworem mojej wyobraźni. bo dlaczego ktoś miałby być dla mnie taki dobry? dlaczego komukolwiek mogło zależeć na założeniu ze mną rodziny? dlaczego ktoś spośród wszystkich kobiet na świecie mógł wybrać właśnie mnie? dlaczego ktoś zechciał ulokować swoje uczucia i pragnienia akurat we mnie? dlaczego komuś mógł się spodobać mój pieprzyk na lewej powiece? i nagle zostaję buchnięta buziakiem. on jest prawdziwy. właśnie wrócił z pracy.

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca  by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała  by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami  że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem  który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

definicjamiloscii dodano: 7 marca 2018

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca, by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała, by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami, że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem, który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

Irracjonalne jest to  że pojawiam się tu znienacka  po półtora roku  żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza  niż w momencie  kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty   i pewnym faktem jest to  że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje  jako początek czegoś  co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu  gdzie leży tylko to  co materialne  ale tak wyraźnie odczuwasz to  co wewnątrz... :

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Irracjonalne jest to, że pojawiam się tu znienacka, po półtora roku, żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza, niż w momencie, kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty - i pewnym faktem jest to, że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje, jako początek czegoś, co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu, gdzie leży tylko to, co materialne, ale tak wyraźnie odczuwasz to, co wewnątrz... :)

Gdzieś mam jego przeszłość  bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to  co mówią o tym  jaki potrafił być   ja też nie świeciłam przykładem. Ranił  łamał serca  pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się  że to samo zrobi tu  w moim życiu. Sęk w tym  że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam  że  to nie to  i wypisywałam się z czyjegoś jutro  które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez  nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia   z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to  że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej  ale zaciekawieni tym  co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni  siedzimy w tym samym pociągu życia  a na każdej stacji wysiadamy razem  żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej   ale wspólnie.

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Gdzieś mam jego przeszłość, bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to, co mówią o tym, jaki potrafił być - ja też nie świeciłam przykładem. Ranił, łamał serca, pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się, że to samo zrobi tu, w moim życiu. Sęk w tym, że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam, że "to nie to" i wypisywałam się z czyjegoś jutro, które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez, nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia - z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to, że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej, ale zaciekawieni tym, co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni, siedzimy w tym samym pociągu życia, a na każdej stacji wysiadamy razem, żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej - ale wspólnie.

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar  bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny   dzisiaj  w dniu który się nie powtórzy  nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz  że powinieneś wykorzystać moment  wziąć się w garść  pójść po  swoje . Tylko co jest  twoje ? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie  jak je przeżyć  by znów nie znaleźć się w martwym punkcie  gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty  dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba  położysz się do łóżka  zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny   czy odważysz się zawalczyć o to  by nie marzyć... a wspominać?

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar, bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny - dzisiaj, w dniu który się nie powtórzy, nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz, że powinieneś wykorzystać moment, wziąć się w garść, pójść po "swoje". Tylko co jest "twoje"? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie, jak je przeżyć, by znów nie znaleźć się w martwym punkcie, gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty, dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba, położysz się do łóżka, zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny - czy odważysz się zawalczyć o to, by nie marzyć... a wspominać?

Chciałabym  abyś czuł  jakby wyrwano Ci serce. Czuł pustkę wewnątrz siebie tak wielką  jakby zabrano Ci połowę duszy. Nigdy nie zrozumiem  dlaczego odszedłeś bez słowa. Cierpisz  ale nie zadzwonisz. Zabiłbyś każdego  kto by mnie skrzywdził. Ale to Ty zraniłeś mnie najbardziej. Nie potrafiłabym żyć z myślą  że znikam z Twojego życia bez słowa  a Ty obwiniasz się o wszystko. Nie umiałam być suką i przez to do dzisiaj płaczę. Nie chcij być kiedyś tak zranionym. Uwierz mi  że pęknie Ci serce.

dzekson dodano: 24 stycznia 2018

Chciałabym, abyś czuł, jakby wyrwano Ci serce. Czuł pustkę wewnątrz siebie tak wielką, jakby zabrano Ci połowę duszy. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego odszedłeś bez słowa. Cierpisz, ale nie zadzwonisz. Zabiłbyś każdego, kto by mnie skrzywdził. Ale to Ty zraniłeś mnie najbardziej. Nie potrafiłabym żyć z myślą, że znikam z Twojego życia bez słowa, a Ty obwiniasz się o wszystko. Nie umiałam być suką i przez to do dzisiaj płaczę. Nie chcij być kiedyś tak zranionym. Uwierz mi, że pęknie Ci serce.

Jak bardzo można się pomylić co do drugiej osoby? Jak łatwo przychodzi niektórym manipulowanie uczuciami? Niech ktoś nauczy mnie odróżnić bajkową fikcję od  brutalnej rzeczywistości. Nie umiem utrzymywać kontaktów z kimś bezuczuciowo  bez zaangażowania. Nie potrafię. Jestem zbyt słaba. Choć nie z pozoru. Postrzegana jako wesoła  szalona dziewczyna  z duszą romantyczki. Niewielu jednak wie co kryje się za moim prawdziwym „ja” . To pełne bólu wspomnienia  lata niepowodzeń  upadków  nieszczęśliwie ulokowanych uczuć  zawodów miłosnych  przyjacielskich. Pokopana  obdarta z ostatnich resztek nadziei na lepsze jutro.. Ostatnia spadająca łza była jakby czymś przełomowym.  Pękła we mnie jedna z ostatnich ufności.. muszę przestać wierzyć w ludzi. Za bardzo  zawodzą.

need.you.here dodano: 6 stycznia 2018

Jak bardzo można się pomylić co do drugiej osoby? Jak łatwo przychodzi niektórym manipulowanie uczuciami? Niech ktoś nauczy mnie odróżnić bajkową fikcję od brutalnej rzeczywistości. Nie umiem utrzymywać kontaktów z kimś bezuczuciowo, bez zaangażowania. Nie potrafię. Jestem zbyt słaba. Choć nie z pozoru. Postrzegana jako wesoła, szalona dziewczyna, z duszą romantyczki. Niewielu jednak wie co kryje się za moim prawdziwym „ja” . To pełne bólu wspomnienia, lata niepowodzeń, upadków, nieszczęśliwie ulokowanych uczuć, zawodów miłosnych, przyjacielskich. Pokopana, obdarta z ostatnich resztek nadziei na lepsze jutro.. Ostatnia spadająca łza była jakby czymś przełomowym. Pękła we mnie jedna z ostatnich ufności.. muszę przestać wierzyć w ludzi. Za bardzo zawodzą.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV