 |
Będą zakręty. Cały szereg zakrętów w które władujemy się ze zdecydowanie za dużą prędkością. Masa zakrętów podczas których wypada się z równowagi, wylatuje gdzieś w bok i trudno, cholernie trudno będzie nam się utrzymać. Z tym, że każde kolejne słowo czy gest, nawet to dogryzanie sobie czy najgłupsze odruchy do jakich jesteśmy zdolni, wszystko to jest potwierdzeniem, iż jesteśmy na właściwych miejscach i warto.
|
|
 |
Powtórz bo nierówno się oplułeś.
|
|
 |
'Tu gdzie rachunki są wyższe niż wieżowce i jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o forsę'
|
|
 |
'Na pewno nie wrócę dziś przed świtem, nie wiem gdzie dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę'
|
|
 |
Od czasu do czasu mam takie uczucie, że pierdole to wszystko.
|
|
 |
'gówno prawda nic z tym nie zrobisz i chociaż chciałbyś jesteś zbyt dobry'
|
|
 |
'Palę papierosa przy kawie nad ranem, niewiele osób zasługuje na pamięć'
|
|
 |
'Liczy się nie start, ale meta! Widzicie droga jest daleka..'
|
|
 |
'Czasami znając drogę nieustannie błądzisz, czasami dzielisz ludzi prawdą, by ich łączyć.'
|
|
 |
I był tam,ze mną i nie pozwolił się nikomu do mnie zbliżyć,i choć cholernie nie lubię ograniczania swojej przestrzeni i swobody osobistej to pasował mi ten układ,na tę noc miałam dosyć mężczyzn.Byłam ja i były narkotyki,we mnie przy mnie,wszędzie.I on też był,wciąż,cały czas,trwał jak nikt inny i martwił się i pozwalał spać w swoich ramionach .I wyburzył do kogoś bo przypadkowo strącił mi torebkę,i pilnował żebym zawsze miała pełną szklankę choć ciągle powtarzał że za dużo piję.I trzymaliśmy się za ręce a wracając dał mi swoją kurtkę,podobno bo byłam w takim stanie że niektóre fakty zwyczajnie zatarły się gdzieś w czasie,po drodze,a droga była długa i kręta i było też kilka bliższych kontaktów z asfaltem.I odprowadził mnie do domu i położył do łóżka tym samym kładąc się przy mnie i naprawdę byłam mu wdzięczna i naprawdę było mi dobrze ale mimo wszystko nie potrafiłam wybić z głowy myśli że to nie jego chcę,że on nie jest nim,że przecież nigdy nim nie będzie / nacpanaaa
|
|
 |
Obnażasz przed Nim swoje słabości z miłością względem Jego osoby na pierwszym miejscu. Bez wahania, bo masz instynktowną pewność, iż Cię nie zrani.
|
|
|
|