 |
Tak zmieniłam się. Zaczęłam częściej chodzić do kościoła, doroślej się ubierać, mniej przeklinać, być milsza dla otaczających mnie ludzi, zaczęłam bardziej cenić przyjaźń, obecność rodziny, zmieniłam gust do muzyki, nauczyłam się patrzeć w oczy ludziom, którzy zranili mnie, okłamali mnie czy obrazili mnie. Ale najbardziej zmieniło się we mnie to, że zaczęłam patrzeć w przyszłość i to co będzie kiedyś. Dlatego dziś już Cię nie chcę, nie potrzebuję chłopca, zaczęłam potrzebować mężczyzny. Prawdziwego bezpieczeństwa i obrony w ogromnych ramionach zamiast nieśmiałego, zauroczonego małolata, który za chwilę mnie rzuci, bo stwierdzi, że musi korzystać z życia. / 61sekund
|
|
 |
Nie żałuję żadnej znajomości, bo nawet fałszywe mordy mnie czegoś nauczyły. / buuum
|
|
 |
stań mi na drodze do szczęścia - proszę bardzo. przekonasz się co robię z ludźmi, którzy choć przez chwilę pomyśleli nad tym by spieprzyć mi coś, nad czym pracowałam. pozwoliłam raz zjebać własne szczęście - i nie pozwolę już nigdy więcej, by żadna kurwa - ani na dwóch, ani na czterech nogach wpierdoliła mi się w życiorys. / veriolla
|
|
 |
Przestałam czekać na smsy. Nie czekam na wiadomość na gadu. Odzwyczaiłam się. Nie jest mi smutno, gdy się nie odzywasz. Nie płaczę jak głupia, gdy usłysze tylko Twoje imie. Na dzień dzisiejszy mam po prostu wyjebane. [ dagd ]
|
|
 |
Jeśli zależało ci na tym chłopcu, to musi boleć. Nie łudź się też, że jutro przestanie. Im bardziej ci zależało, tym dłużej będzie bolało, ale uwierz, że nadejdzie taki dzień, że przestanie. / pseudoidealna
|
|
 |
Jak jest mój cel? Najebać się, za wszystkie dni w których nie dawałam sobie rady. A uwierz mi jest ich dosyć sporo. / pierdolerzeczywistosc
|
|
 |
sory, ale jeśli tak to ma wyglądać to piona, nara z fartem. Może nie potrafimy być niczym więcej niż krótkim romansem./esperer
|
|
 |
|
Podłe nie jest to, że związki się kończą; podłym jest fakt, iż coś jest po takim końcu jeszcze potem, że życie trwa. Podłe jest to szkalowanie człowieka przez los obecnością osoby - byciem, lecz jednak z dystansem. Stawianie na wyciągnięcie dłoni człowieka, któremu opowiedziało się całe swoje życie z pieprzonym zakazem zbliżania rąk.
|
|
 |
|
Jestem nienormalna, walcząc o coś, kiedy wszyscy na starcie to przekreślają. Wątpić i w sumie pierdolić te miesiące, gdy inni zaczęli wierzyć, że no cholera, może i wyjdzie.
|
|
 |
i pomimo tego, że to właśnie on zrujnował mi połowę wakacji, zranił mnie jak żaden inny, to przez niego wylałam najwięcej łez, chciałam ze sobą skończyć, pomimo tych wszystkich ran, wciąż chcę być Jego. / fumik
|
|
 |
|
topimy frustracje , robimy libacje ;d
|
|
 |
Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca. Jeśli będziesz próbowała wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności. / fumik
|
|
|
|