 |
|
nigdy nie idź ze spuszczoną głową. tyle może Cię ominąć, a może właśnie idzie ktoś, kto doceni Twoją niestaranną fryzurę, naturalną cerę, niestarannie zawiązane sznurówki i wypadające słuchawki?
|
|
 |
|
mam wielu wrogów i się kurwa ślizgam. zapalam papieros, do gardła spływa, nikotyny gorycz. nie mam hajsu, mam w chuj problemów, a kolejny papieros to jedyna słodycz
|
|
 |
|
I znów jesteś obok, zasypiasz wraz ze mną, znowu czuję, że ja i Ty to jedność. ♥
|
|
 |
|
I ZNOWU KURWA PRZYPAŁ, KOLEJNA SPRAWA W TOKU, PRZEJMOWAŁEM SIĘ DO CZASU, DZIŚ MAM FULL LISTE WROGÓW
|
|
 |
|
Życzę Ci szczęścia, nie wyczuwaj w tym ironii. Jedyne co możesz zrobić, to tą sukę obronić. Nie chodzi o tęsknotę, o to, że zazdroszczę, bym Cię nigdy nie spotkała o to się modlę. ;- ))))
|
|
 |
|
Wiesz co jest najgorsze? Świadomość. Kiedy w nocy leżysz w łóżku i przypominasz sobie wszystkie chwile. Wszystkie gesty, uśmiechy, smutne spojrzenia na pożegnanie. Wtedy tak bardzo chcesz wrócić do tamtego dnia i godziny, chcesz powiedzieć więcej i zaczerpnąć więcej powietrza, by móc przytulić i zostać na dłużej. Tak bardzo chcesz, żeby był, ale wiesz też, że już nie wróci. Bycie świadomym swojego nieszczęścia boli najbardziej.
|
|
 |
|
'co Ty tu robisz?- spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i baterią butelek pustych. -Piję - odpowiedział ponuro pijak. -Dlaczego pijesz?- spytał Mały Książę. -Aby zapomniec - odpowiedział Pijak. - O czym zapomniec? - zaniepokoił się Mały Książę, który zaczął mu powoli współczuc. -Aby zapomniec, że się wstydzę - powiedział Pijak, schylając głowę. -Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc. -Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu'
|
|
 |
|
umiem powiedzieć proszę, dziękuję i wypierdalaj
|
|
 |
|
Znów widzę Jego uśmiechniętą twarz, zadowolone oczy i serce bijące w normalnym rytmie. Ciśnienie ma w normie, a Jego nogi nie rwą się zbytnio w moją stronę. Dostrzegł mnie, to fakt, ale ja zrobiłam to już wcześniej, jeszcze zanim pojawił się tutaj, czułam, że znów będę musiała uporać się z własnymi pragnieniami. Macha do mnie, więc robię to samo, ale po chwili odwracam się, by uniknąć najgorszego. Wiem, że nie jest mój i nigdy nie będzie. Wiem, że jest sam, zupełnie tak jak ja, ale to nie zmienia faktu, że Jego serce nie dostrzega mojego. Wiem też, że Go kocham, choć nigdy Mu tego nie powiem. Czasami mi Go brakuje, choć nigdy nie był w moim posiadaniu. Tęsknię za Jego głupimi tekstami, choć jeszcze nigdy nie usłyszałam ich dostatecznie wiele. Chciałabym w końcu wyrzucić z siebie to uczucie, prosto w Jego serce, w oczy, usta. Chciałabym by dostrzegł, że jestem i że będę, ale zwyczajnie boję się stracić to, czego nigdy nie miałam. [ yezoo ]
|
|
 |
|
lubie jak wolno kopie, ziomuś picie to nie wyścig, powoli sączę sobie i uspokajam myśli
|
|
|
|