 |
|
Serce masz ze stali ale nogi jak z waty,
czujesz, ze tracisz, coś co się z tobą wiąże.
Nie życzyłam ci złe i wciąż życzę ci dobrze.
Chciałeś tego, no to masz to, czego chciałeś.
Idź w swoją stronę, trzymaj się ode mnie z dala,
nie żałowałeś,
rozumiem, zresztą wiesz mam to w dupie !
|
|
 |
|
Niech będzie pięknie... Ogarnijmy ten bałagan
|
|
 |
|
Głupota? wiesz, nie boli.
|
|
 |
|
mam szacunek dla prawdziwych, mam pogardę dla fałszywych
|
|
 |
|
Wiesz co? czasem jeszcze mysle o Tobie. zdarza mi sie to bardzo rzzadko, przyznam ze od tamtego czasu zrobilam spore postępy. Teraz zastanawiam sie, co ja w Tobie widzialam? czemu tak bardzo pragnęlam twojej obecności na kazdym kroku? kiedys, kiedy przechodzilam obok miejsc w których mogłam Cie spotkac, cicho liczyłam na to że przypadkiem na siebie wpadniemy. Teraz, jesli tam przechodze to nieświadomie i bez celu. Wiem, ze tego nie rozumiesz. mam cichą nadzieje , że kiedys poczujesz sie tak jak ja - bez celu w życiu , wiodąca spokojne życie , ze swoją elitą do której ty już nigdy nie będziesz miał wstępu ..
|
|
 |
|
Ciekawe co byś zrobił gdybym nagle leżąc koło Ciebie przestała oddychać , moje serce przestało by bić , a ja przestałabym żyć .
|
|
 |
|
no i co kurwa myślisz, że możesz włazić w moje życie z butami i je rozpierdalać? otóż powiem ci , że nie... - mógłbyś chociaż zapukać...
|
|
 |
|
nie musisz kochać mnie - jesteś wolny
|
|
 |
|
nawet gdybyś mnie zapragnął, teraz nie masz wstępu do mojego serca.
|
|
 |
|
Zostawiłeś po sobie niesamowity bałagan.
|
|
 |
|
Jesteś coraz bezczelniejszy , wiesz ?
|
|
 |
|
ja cierpiałam, ty się dobrze bawiłeś. teraz to ty pocierpisz, a ja... aha. ja też.
|
|
|
|