 |
|
mam czasem nocą takie idiotyczne omamy, że jednak leżysz koło mojego boku. czuję Twój oddech na moim karku, pomimo tego, że jest za mną jedynie powietrze. i Twój głos, Twoje 'śpij dobrze, maleńka' dobiega moich uszu, choć nikt tego nie wypowiada. za dużo zapamiętałam ze zbyt wielką dokładnością.
|
|
 |
|
pamiętam jak jeszcze do niedawna chciałam pisać dosłownie wszędzie dwukropek z gwiazdką, czy serduszka. jeszcze raptem kilka tygodni temu moje usta układające się w uśmiech były autorstwem tylko Jego osoby. a pierwsza myśl po przebudzeniu za każdym razem równała się kilku literką Jego imienia. nagle czar prysnął, od tak. i jestem szczęśliwa. w chuj szczęśliwa. bo życie porządnie udowodniło, że nie polega jedynie na miłości. ukazało jak wiele innych wartości, może być ważniejszych.
|
|
 |
|
Nawet nie wyobrażasz sobie jak często "chwytam się za serce",
gdy pomyślę, że inna zajmie moje miejsce...
|
|
 |
|
Mimo to kochała go nadal, bo po raz pierwszy w życiu poznała, co to wolność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu. To własnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni.
|
|
 |
|
Krótkie jest ale straszne przejście do wieczności.
|
|
 |
|
i nawet cholerny sposób w jaki oddycha , w jaki zaciąga się powietrzem jest idealny .
|
|
 |
|
te długie dnie spędzane z tobą , do nocy , na dworze , wtedy gdy jedliśmy tylko chipsy i kupowaliśmy litrami cole , to jak codziennie śmialiśmy się , gdy mogliśmy przegadać ze sobą całą wieczność . ej , ja wtedy czułam , że żyje .
|
|
 |
|
chciała mieć kogoś . obojętnie kogo . z obojętnymi blond włosami , niebieskimi oczami , kolczykiem w brwi czy głosem na dźwięk którego piszczała ze szczęścia .
|
|
 |
|
stała koło parapetu , cicho jęcząc z bólu . po policzkach spływały słone łzy . wbijała sobie kolce kaktusa do palca , do brzucha , do policzka . płakała z bezsilności . ' ranisz sto razy mocniej niż pieprzony kaktus ' wykrzyczała , patrząc przez okno na jego blok .
|
|
 |
|
usiadła po turecku na łóżku , wzięła stary pamiętnik do rąk i jej wzrok się nagle zatrzymał . oczy zamglone , po uśmiechu ani śladu . rozdrapała stare rany . i boli .
|
|
 |
|
Składam ten świat po kawałku , ponieważ lustro , w którym sie kiedyś odbijał, rozsypało się w drobny mak ..Bo wystarczy , że zabraknie jednego kawałka puzzli , a obraz nigdy nie będzie kompletny ! : | //Hera moja miłości .
|
|
|
|