 |
|
Oto ja, wróg publiczny, na pohybel tym co sapią.
|
|
 |
|
Czasem myślę o kumplach, błędy młodości. Ludzie z przeszłością, tak często bez przyszłości.
|
|
 |
|
Dałem Ci tyle szacunku, ile dostałem od Ciebie./ Młody M.
|
|
 |
|
Nigdy nie wymieniaj na daremnie mojego imienia. Jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby. Kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty. Niektórzy jak mendy żyją na cudzych jajach. Wypierdalaj, zakompleksiony pajac. Zgraja takich jak ty może czyścic nam buty. Zjeżdżaj do budy nie masz honoru kundlu zapluty.
|
|
 |
|
Chłopaku lepiej skończ te kpiny.
|
|
 |
|
Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać. Każdy robi błędy ważne jak będziesz wstawać.
|
|
 |
|
Trzymaj dzieciak jak ja, z tymi którzy Cię wesprą. Nie z tymi co się śmieją jak ocierasz się o piekło.
|
|
 |
|
Kto im dał prawo żeby móc Nas osądzić.
|
|
 |
|
Kilka przykrych doświadczeń zmieniło spojrzenie./ Pezet
|
|
 |
|
Chcą żebym się udławił własnym życiem. Ci ludzie to rodzina i to jest przykre. / Onar
|
|
 |
|
Pierdole wszystkich, którzy mieli dla mnie czarny scenariusz.
|
|
 |
|
Był koleżka, za którego mogłem skoczyć w ogień. Myślałem, że on też by za mnie skoczył w ogień. Ale coś mu odjebało i kurwa myśli że jest bogiem./ Onar
|
|
|
|