 |
|
to takie dziwne uczucie. nie wiem co się dzieje, ale bardzo to lubię!
|
|
 |
|
jeszcze nigdy ulewny deszcz nie przyniósł tyle radości
|
|
 |
|
kompas nie wytycza już wspólnych tras
|
|
 |
|
„Zawsze na powierzchni - wbrew logice i naturze” | Paluch
|
|
 |
|
nie jestem już małą dziewczynką, a mimo to wciąż wierzę w bajki. wierzę, że pewnego dnia pojawi się w moim życiu książę, który pokocha mnie od pierwszego wejrzenia i zrobi wszystko bym była szczęśliwa, coś jak cholerny kopciuszek. uwierzysz w to?
|
|
 |
|
mam w dostępie wystarczająco tabletek aby wszystko zakończyć. nagle, bez żalu, bez bólu, bez łez. mogę przerwać wszystkie troski i problemy, pozwolić o sobie zapomnieć, od tak odejść, na zawsze. ale nie zrobię tego. kocham życie, nawet tak zajebiście dopierdalające, ale przede wszystkim nie byłabym w stanie nawet wyobrazić sobie żalu najbliższych mi osób ma wieść, że odeszłam. więc grzecznie codziennie biorę wyznaczoną dawkę leków i ani tabletki więcej, bo tak na prawdę mają mi pomóc żyć, a nie umrzeć.
|
|
 |
|
nie zachowuj się tak, proszę
|
|
 |
|
daj mi kawę i odrobinę miłości, niczego więcej nie potrzebuję
|
|
 |
|
ciemny pokój, krzyk, podpuchnięte oczy, sine usta.. tak miały wyglądać twoje idealne święta?
|
|
 |
|
butelka wina, komedia romantyczna, trzy paczki chusteczek. witaj upragniona wigilio!
|
|
 |
|
wspaniałe rodzinne święta...
|
|
|
|