 |
|
Modliłam się, żeby nie potrafił beze mnie żyć.
|
|
 |
|
I przysięgam,
w tamtej chwili byliśmy nieskończonością.
|
|
 |
|
Mam ochotę się wtulić, tak z całej siły, w kogoś, komu mogę zaufać (…) Chciałabym pozostać w tej pozycji wiele, wiele godzin, aż spłynie ze mnie cały gniew, bunt, cały ten cholerny, wielotonowy smutek.
|
|
 |
|
Dla Ciebie jestem sobą i choć to tak mało jest, nie potrafię być przed Tobą nikim więcej.
|
|
 |
|
Najpiękniejszy kolor oczu to ten, przez który ktoś patrzy na Ciebie z miłością.
|
|
 |
|
Może kiedyś po latach jednak szepnę nieśmiało: wtedy tamtego lata, strasznie pana kochałam.
|
|
 |
|
lepiej być szczerym wrogiem, niż fałszywym przyjacielem.
|
|
 |
|
i bardzo nie mam ochoty poznawać znów kogoś nowego i znów się starać i wierzyć w to co mówi, żeby któregoś dnia odszedł bez zapowiedzi w jakiś fatalny dzień.
|
|
 |
|
dlaczego nigdy nie jesteśmy tak odważni jak w naszych myślach?
|
|
 |
|
Największym błogosławieństwem, jakie przynosi noc, jest wolność od obserwowania i bycia obserwowanym.
|
|
 |
|
Nie ludzie nami rządzą, lecz własne słabości.
|
|
 |
|
To jest zrozumienie wynikające z podobnych doświadczeń. Z tego, że oboje wiemy co znaczy być wybrakowanym.
|
|
|
|