 |
"siatka krzywd obleka nawet stopy"
|
|
 |
"poprzestańmy na sobie, na tym małym i ciepłym"
|
|
 |
i płynął czas, jak wszystko tęsknota zdycha, zabrakło nas, czy jest mi przykro? mam czym oddychać
|
|
 |
Jestes za dobry, za to co ci zlego robie
|
|
 |
wczoraj znów szukałem śmierci na ulicach, ale nie martw się, nie pytaj, CHYBA ŚMIERĆ NAS UNIKA
|
|
 |
zamiast mieć plan, mam kaca i zamiar dziś znów się schlać jak szmata i nawiać stąd
|
|
 |
siemasz jest melanż, bierz flaszkę na trzepak nie spełnisz marzenia na ławce pamiętaj, pamiętaj o melanżu, melanż rzecz święta
|
|
 |
wczoraj była środa melanż, jest niedziela
|
|
 |
mówię: znasz mnie zawsze chętnie wychodzę ale dziś jakoś balet mi nie jest po drodze, są takie dni kiedy chcę być sam, łapiesz? jedyne na co mam ochotę to na wieczorny spacer
|
|
|
|