 |
|
Może kochałam wiele razy, raz może nawet do szaleństwa ? W sercu została tylko pustka, na jeszcze większą nie ma miejsca
|
|
 |
|
Tylko nic sobie nie obiecuj, nie ośmiela mnie twa bliskość, nie robię planów, nawet małych, jutro to zbyt daleka przyszłość
|
|
 |
|
Mnie już nie biorą te westchnienia, te głupie wiosny i księżyce, mam kiepskie nerwy, złe nastroje, cóż, nie najlepiej znosze życie
|
|
 |
|
I możesz wmawiać sobie, że on już nic dla Ciebie nie znaczy, że bez niego jest Ci lepiej, że przecież w życiu jest tyle fajniejszych i lepszych niż on. A gdy tylko na wyświetlaczu telefonu pojawi się znany, lecz dawno usunięty numer serce zakuje jak nigdy dotąd. A wraz z wiadomością wrócą wspomnienia.
|
|
 |
|
Sto powodów do odejścia czas wszystko wypalił sto dziur w okolicach serca, już ich nie pozapychamy. Już Cię to nie bawi, trzykrotne NARA. Ona ze mną po dziś dzień, do dziś nią się jaram.
|
|
 |
|
Parę razy zawiodłam Cię mocno.
A dziś jak Nigdy chciałabym to cofnąć..
|
|
 |
|
Ta nadzieja umiera, kiedyś byłeś mi bliski.
Teraz wątpię, bym mógła Cię kiedykolwiek odzyskać.
|
|
 |
|
Siedzę w pustym mieszkaniu, myślę o tym jak było.
Pytam czemu to wszystko się tak szybko zużyło.
Czy to miłość w ogóle, skoro zgasł już ten płomyk.
Cały ból w tym momencie nie jest mi oszczędzony.
|
|
 |
|
Widzę jak stoisz w oknie, mi brakuje oddechu.
I nie jestem już adresatem Twoich uśmiechów.
|
|
 |
|
Rozmawiałam dziś z Tobą, byłeś w fatalnej formie.
Chodź nas nie ma, to nigdy nie porzucę tych wspomnień.
|
|
 |
|
Co dzień myślę o Tobie, nic dziwnego w tym nie ma.
Płace dość słoną cenę za te wszystkie wspomnienia.
Trudno ich nie doceniać, teraz daje Ci słowo.
Wciąż pamiętam jak to jest, kiedy Ty byłeś obok!
|
|
 |
|
On dla innych był zwyczajny, taki grzeczny, nienerwowy.
On dla innych był zwyczajny, a dla Zosi wyjątkowy.
|
|
|
|