 |
|
Odkąd dano mi imię
czuję się kimś innym
i do końca nie pasuje mi
Fryzura, buty, smak.
Kiedy myślę co mówię,
mam poczucie winy
|
|
 |
|
Z dachu kapie woda,
nie mam teraz grosza
żeby odbudować nasz dom,
w którym po kawałku
zrzucasz mnie ze schodów,
a wczoraj już odcięli nam prąd
|
|
 |
|
Aplikuj jej cukier,
do ucha przez dzióbek,
w postaci za dużej,
potrzeba jej go
|
|
 |
|
Kiedy odkleja się dusza od łba,
wtedy z miłości potrzeba zastrzyków
|
|
 |
|
Wstydzę się,
napełnia mi czerwienią lica,
jąkam też,
choć bardzo chciałabym wykrzyczeć,
cała drżę
a oczy mi się szklą od życia
|
|
 |
|
Patrzę na Nią i odpływam. Czuję, jak przepełnia mnie szczęście.
|
|
 |
|
Czujesz czasem, jakbyś nie był wewnątrz tą samą osobą, którą jesteś na zewnątrz?
|
|
 |
|
Nie potrzebuję chodzić z Tobą do drogich restauracji. Nie chcę drogich win, wystarczy tanie piwo, gdzieś na jednej z ławek. Nie musimy spać w drogich hotelach. Przecież obie preferujemy przytulny nocleg, gdzieś na obrzeżach. Chcę zwiedzać z Tobą miasta Naszego kraju pokazując Ci najpiękniejsze ich zakątki. Odnajdę je wszystkie, wiesz ? Odnajdę je, odkryję, a wtedy wszystkie będą Nasze. Chcę zbierać z Tobą wspomnienia, nie pieniądze.
|
|
 |
|
Dobrze gdzieś mieć kogoś. Choćby po to, by było komu opowiedzieć historię dnia, który właśnie z tego powodu warto było przeżyć //Taras Prochaśko "Niezwykli"
|
|
 |
|
To choroba, co nieświadomą dłoń zamienia w pięść,
w głowie rzęzi, w oczy pali w uszach grzmi,
ale w nocy, spokojnie w łóżku sobie śpię.
|
|
 |
|
Już nie wiem sam, ile potworów pod łóżkiem mam
i czy największy z nich nie pod a na łóżku śpi.
|
|
 |
|
czarny lub biały
odcienie szarości
dla szarych ludzi są
to o czym milczysz
w kolce obrośnie i wróci z podwójną siłą
|
|
|
|