 |
|
bądźmy jak Fineasz i Ferb nie rozłączni
|
|
 |
|
mogę nawinąć o porażkach, tak, znam je od dawna.
|
|
 |
|
To parę lat w przód i parę szczebli wyżej
Nie z tych co jak patrzą w dół łapią schize
Żyję choć czasem piję z zatrutego źródła
A nóż w plecy wbiłaby mi nie jedna kurwa.!
|
|
 |
|
urwał nam się kontakt i jakoś mi nie przykro.
|
|
 |
|
staraj się szukać plusów, bo wady zawsze znajdziesz.
|
|
 |
|
przecież wiesz, że możemy wziąć się za ręce i iść albo pić za to szczęście, albo iść w tamto miejsce, gdzie wierzby płakały rosą.
|
|
 |
|
możesz przyjść do mnie nocą pod okno, przyjść do mnie nocą jeśli trapi Cię samotność, możemy wtedy wyjść razem na miasto...
|
|
 |
|
wiem, jak boli cisza w odpowiedzi na wołanie..
|
|
 |
|
los czasami rozdziela bliskich sobie ludzi, żeby uświadomić im, ile dla siebie znaczą
|
|
 |
|
wystarczyło jedno spojrzenie w jego oczy, by odnaleźć siłę i nadzieję na każdy nadchodzący dzień.
|
|
 |
|
"Nie biegać za wieloma, tej jednej szczęście przysiąc" | Szczęście : peja
|
|
 |
|
Znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic
bo nie chce patrzeć na świat,
którego nie zdołam zmienić..
|
|
|
|