 |
|
ta sytuacja nie sprzyja mi. nie potrafię wyrazić swoich uczuć, mój stan emocjonalny wciąż tkwi w bezruchu. tracę kontakt z otoczeniem
|
|
 |
|
w tej sprawie nie pomoże mi nic, nawet bit ze słuchawek, postawię litr będziemy pić ja i mój diabeł aż się udławię bo nasz anioł miał wypadek
|
|
 |
|
czasem wystarczy dialog, może kilka słów. nić porozumienia, żeby móc czytać znów gazety razem, myśleć zanim wystygnie kawa. ty też pewnie masz kogoś z kim chcesz pogadać
|
|
 |
|
na trzeźwo zbyt wielkie sprawy nas dzielą
|
|
 |
|
tak , jestem kobietą ... popycham drzwi , chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć . śmieję się jeszcze bardziej , kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję . wchodzę do pokoju po to , by zapomnieć co miałam tam zrobić . ukrywam swój ból przed tymi , których kocham . mówię " to długa historia " gdy nie chcę wyjaśniać tego , czego nie chcę . płaczę częściej niż myślisz . dbam o ludzi , którym na mnie nie zależy . udaję silną , dlatego że muszę , a nie chcę . słucham Cię , nawet jeśli Ty nie słuchasz mnie . zawsze pomaga , gdy mnie przytulasz .
|
|
 |
|
Jestem zbyt słaby, by ogarnąć rzeczywistość. I pędzę gdzieś jak wariat, uważając, gdy jest ślisko.
|
|
 |
|
bądź na każdy poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę i niedziele mojego życia. Na każdy styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad i grudzień. Na każdy dzień, na każdą chwilę. Bądź przy mnie. Potrzebuję tego.
|
|
 |
|
po prostu frajer - zna dobry bajer, a laski na to lecą, proste
|
|
 |
|
spróbować się odnaleźć w Twoich emocjach
|
|
 |
|
to moje pięćdziesiąt cztery metry pełne wspomnień
|
|
 |
|
I chciałabym abyś tak po prostu, przytulił mnie kiedy jest mi zimno. Żebyś złapał za rękę kiedy się boję. Ale najbardziej chcę abyś mnie kochał, tak jak ja Ciebie
|
|
 |
|
znasz to uczucie, od tego chciałbyś uciec
|
|
|
|