 |
|
bo nawet jeśli nie znasz mnie, ja znam cię od zawsze.
jeśli myślisz, że nie widzę cię, ja na ciebie patrzę.
jeśli znikniesz i wrócisz, wiesz że znajdziesz tu mnie.
dotkniesz mnie, a ja zamknę oczy i znowu umrę.
|
|
 |
|
ludzie dają i biorą wiele lecz chcą mieć jedno.
to czego chcą, to to ciepło.
ja jestem tam żyć z nim i umrzeć, to na pewno.
w moim królestwie z moją królewną!
|
|
 |
|
bo kiedyś ponoć miałem wszystko, gdzieś tu obok.
dziś wiem, że to wszystko to nic, żyjąc z tobą.
dziś wiem, że nieważne co by się stało.
po tym wszystkim zawsze mi będzie czegoś mało ..
|
|
 |
|
za każde krótkie zdanie i każde wieczne słowo.
za świat, który z tobą chce zbudować na nowo.
za to, co jeszcze zdobędę i jeszcze uwspólnię.
i za to co już mamy, jestem gotów i umrę.
|
|
 |
|
za każdą noc, kiedy wiem, kiedy żyję.
za każdą chwile, kiedy moje myśli są jak czyjeś.
za każdy oddech nasz, za przeszłość, która gnije.
za to, co jeszcze mi dasz, jestem gotów i zabije.
|
|
 |
|
zarazem świat od razu chce ci zabrać tą jedność.
chce ci zabrać to ciepło.
nasz Bóg jest zazdrosny, to na pewno.
zazdrosny o moje królestwo z moją królewną!
|
|
 |
|
bo świat nie ogłasza, kiedy nam coś daje.
kiedy zdmuchujesz przeszłość i na nowo wstajesz.
kiedy dni jak ten film wedle twoich marzeń ..
z przelotu szkicu, same stają się obrazem.
|
|
 |
|
za każde słowo, za każdy wdech i zapał.
za to, że boli mnie, kiedy mówisz, że nie wracasz.
za każdą chwilę mą, która cię niszczy, bo
ca zabijam ci właśnie tą moc ..
teraz przepraszam.
|
|
 |
|
za każdy dzień, kiedy wiem, kiedy czuję.
za każdy sen, kiedy myślę, że lunatykuję.
za każdą chwilę twą, którą kieruję.
bo ty dajesz mi do tego właśnie tą moc.
teraz dziękuję.
|
|
 |
|
- rób jak uważasz. ja dam radę, jak zawsze - będzie dobrze, zobaczysz - co masz teraz na myśli? - zgadnij - nie wiem... już się w tym gubię - kocham Cię.
|
|
 |
|
perspektywa zakończenia całej tej farsy. kartka, ołówek, wódka i prochy. pisanie tych ostatnich liter, zapijając leki, odpływając. żegnanie się. przelanie na ten skrawek papieru tych najistotniejszych teraz słów. przeprosin do przyjaciółki za to, że nie zdążyła zrobić mi naleśników z nutellą, co planowałyśmy, że nie założyłyśmy albumu z wakacyjnymi zdjęciami, nie pojechałyśmy na obiecany basen, nie odwiedziłyśmy Mielna i Australii. zdania do Niego z podziękowaniem za tą niewielką ilość cudownych chwil, których miało być więcej i zapewnieniem, że to dla ułatwienia wyboru dalszego działania. do mamy - przeprosiny za ostatnią spinę i za to, że zostawiam bałagan w pokoju. i ostatni akapit do Niej o tym, że już nie musi krwawić, że nie musi się zabijać, bo ja zrobię to za nią.
|
|
|
|