 |
|
Ucieknijmy gdzieś tam, tam gdzie dzień miesza się z nocą, ucieknijmy tam we dwójkę, proszę nie pytaj mnie po co..
|
|
 |
|
Wszystkim mówią jakie to one są święte
A między zębami spod napleta Almette
Więc, młode dziewczyny
Bez zbędnej rozkminy
Szanujcie się bo nie znacie dnia ani godziny
|
|
 |
|
I każda z nich nie jest taka jak te inne
Nie robią nic czego zabrania Biblia
Ta, w końcu nie piszę nic o obciąganiu w kiblach
Słodkie niczym powidła, cenią dziewictwo
A przecież walą się jak stare budownictwo
|
|
 |
|
Kiedy nuda wiała, ona wkraczała na parkiet
A potem wychodziła co rusz to z innym karkiem
|
|
 |
|
Ej laleczko z jędrną dupeczką Wie o tobie już całe miasteczko Taka byłaś do przodu, no a gdzie jesteś? Życie pokazało, gdzie twoje miejsce
|
|
 |
|
Taka fajna z wyglądu, ale w gaciach dwie dziury Z których każdy korzystał jak ze służbowej komóry
|
|
 |
|
dziwisz się, że cie rzuciła? Gdybyś mniej uwagi skupiał na wytykaniu jej wad, to w końcu zauważyłbyś swoje.
|
|
 |
|
Zidentyfikować można mnie po tym, że bez żadnych zahamowań, potrafię całą prawdę pierdolnąć prosto w oczy
|
|
 |
|
zapal znicz, pamiętaj o tych, którzy odeszli, wyciągnij wnioski z tamtych dni, zdążysz je skreślić.
|
|
 |
|
Polubiłam Cię strasznie i brnę dalej w błoto. Czy wiesz co ja robię? uiwieeelbiam Cię idioto.
|
|
 |
|
Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją.
|
|
 |
|
Czaisz, żaden z moich ziomów nie ustawia się na szachy, wiesz, ta sama tradycja, trochę inne czasy
|
|
|
|