 |
Pęknie lustro gdy powiem stop melanżom, chciałem powiedzieć "cześć" - odpowiedz jeśli warto.
|
|
 |
Powtarzam się, sorry, to samotność jak Myslovitz, czemu muszę wziąć bit, żeby się wysłowić?
|
|
 |
Niepewne geny nie służą związkom, więc sam, gdy zaczynamy melanż kończą się małżeństwa
|
|
 |
Ponieważ kiedy nigdy nie widzisz światła
Trudno jest się dowiedzieć, które z nas spada na dno
|
|
 |
to, co kiedyś było nierealne, dziś trzymam w dłoni, oby to nie zniszczyło mnie.
|
|
 |
Jestem normalny, moi wrogowie są binarni, z ludzi w małpy - tego nie przewidział Darwin
|
|
 |
"Zajrzyj do mnie jeśli masz jakiś problem i albo walim w mordę albo walim goudę"
|
|
 |
Moja moralność jeździ na wózku, nigdy nie będzie sprswna w pełni - to kurwa newschool
|
|
 |
Rówieśnicy się zajmują zakładaniem rodzin, ja zakładam, że na siłę nic nie będę robił
|
|
 |
Płyniemy pod prąd, bo mamy te ambicje chore. Żyjemy mocno jakby jutro miał być świata koniec
|
|
 |
Moje życie jak jebany mało śmieszny show, a wszystko co w nim mam to swój jeden głos
|
|
 |
te nagrywki nie są podkładką żeby małolatkom otagować cycki
|
|
|
|