 |
|
Morał tej wódki był taki, że dzieci z zespołem Downa stworzą nową cywilizację oraz sa kolejną gałęzią drzewa genealogicznego homo sapiens, jądro ziemii zwalnia, a ruch obrotowy ziemii ulega wachaniom czego skutkiem będzie czarnoskóry prezydent Chin..
|
|
 |
|
jestem dumna z tego, że jestem stąd!
|
|
 |
|
to Jastrzębie-Zdrój więc się za bardzo nie rozpędzaj, to twierdza, potwierdzam nie ma lepszego miejsca :))
|
|
 |
|
'' Potrzebuje chłopaka który na imprezie, nie zapomni ze ma dziewczynę. ''
|
|
 |
|
wesołych świąt wszystkim życzę!
zdrowia, szczęścia, pomyślności,
dużo miłości i pogody ducha!
żeby wszystko w Waszym życiu ułożyło
się tak, jak tego pragniecie,
żeby na Waszej buzi zawsze gościł uśmiech,
żebyście poczuli magię rodziny siedząc przy stole,
pod choinką znajdźcie swoje wymarzone prezenty,
uważajcie na ości w karpiu
i niech kolejny rok będzie lepszy,
niech przyniesie więcej uśmiechu i radości!
|
|
 |
|
Szkoła: ALL DAY. Praca domowa: ALL NIGHT Sprawdzian: What the FUCK?!
|
|
 |
|
ZOZOLCIA ŻYCZY WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT I PIJANEGO SYLWESTRA! ♥
|
|
 |
|
przed oczami mam nas. nasze splecione ręce, pruderyjne spojrzenia. moją głowę skrupulatnie ułożoną na Twoich kolanach. ale nie ma słów. są tylko puste krzyki. nieme półsłowa. otwieramy usta na próżno, nie wydając z siebie dźwięków ani uczuć.treść naszych rozmów udało mi się zwyczajne wyeliminować ze wspomnień. teraźniejszość jest łatwiejsza bez obecności przeszłości.
|
|
 |
|
słowa czasami bolą bardziej niż czyny. ale to nie istotne. przewaga czynów na słowami jest taka, że one nie potrafią kłamać.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
|
|